Robert Żurakowski, reżyser filmów dokumentalnych, fotograf, rzeźbiarz i animator kultury, zmaga się z chorobą nowotworową. Przez ostatnie lata utrwalał historie ludzi związanych z Bieszczadami, tworzył filmy, podcasty i wydarzenia kulturalne. Dziś sam potrzebuje obecności, solidarności i realnego wsparcia.
Na początku lipca 2026 roku u Roberta Żurakowskiego zdiagnozowano chorobę nowotworową. Przed nim leczenie, kolejne badania i czas, w którym powinien móc skupić się przede wszystkim na swoim zdrowiu.
Jego sytuacja jest dodatkowo trudna, ponieważ od wielu lat nie posiada stałego źródła dochodów. Zebrane środki zostaną przeznaczone nie tylko na wydatki związane z leczeniem i dojazdami, ale również na bieżące koszty życia.
Robert Żurakowski - reżyser filmów dokumentalnych, fotograf, rzeźbiarz i animator kultury związany z Bieszczadami. Fot. FB Robert Żurakowski
„Aby wystarczyło mi czasu”
Robert jest człowiekiem wyrazistym, pełnym pomysłów i potrzeby działania. Potrafi budzić emocje i kontrowersje, ale trudno odmówić mu zaangażowania w utrwalanie bieszczadzkiej historii i kultury.
O Robercie opowiedział Bogusław Pyzocha z Fundacji Bieszczadzkiej, jego sąsiad i przyjaciel.
Roberta poznałem pod koniec roku 2023 w Lutowiskach. Rok później zamieszkał tu i jest moim sąsiadem zza płotu. Zaprzyjaźniliśmy się od razu, chociaż nasze trudne charaktery dostarczają nam wzajemnie sporej dawki emocji. Podczas naszych licznych rozmów Robert często martwi się: „Aby wystarczyło mi tylko czasu na realizację moich pomysłów i marzeń związanych z filmem i Bieszczadami”.
Dziś możemy pomóc, aby Robert nie musiał sam martwić się o wszystko, co wiąże się z leczeniem i codziennym życiem.
Robert Żurakowski podczas pracy nad jednym ze swoich projektów filmowych. Reżyser i dokumentalista od lat utrwala historie ludzi związanych z Bieszczadami. Fot. Jan "Jano" Darecki
Człowiek, który opowiadał historie innych
Robert Żurakowski od lat dokumentuje to, co w Bieszczadach najcenniejsze - ludzkie losy, wspomnienia, pasje i historie, które bez jego pracy mogłyby z czasem zostać zapomniane.
Jest twórcą filmu „Śniła mi się Połonina”, poświęconego Lutkowi Pińczukowi i Uli Wojdzie, legendarnym gospodarzom schroniska turystycznego na Połoninie Wetlińskiej, znanego jako „Chatka Puchatka”. Film stał się opowieścią nie tylko o konkretnych osobach, ale również o dawnych Bieszczadach, ich charakterze i ludziach, którzy przez lata tworzyli historię tego regionu.
Robert jest także pomysłodawcą i realizatorem cyklu podcastów „Lustrzane Odbicie”. Poprzez rozmowy z mieszkańcami i osobami związanymi z regionem tworzy żywe archiwum bieszczadzkiej pamięci i tożsamości.
Przez lata dawał głos innym. Dziś to jego historia powinna zostać usłyszana.
Z Zakopanego do Bieszczadów
Zanim Robert związał swoje życie z Bieszczadami, mieszkał i tworzył w Zakopanem. Realizował filmy dokumentalne poświęcone przede wszystkim tematyce górskiej, w tym cykl „Tatrzański Szlak Wspomnień”, prezentowany podczas festiwali filmów dokumentalnych i górskich.
Zajmował się również rzeźbą, muzyką, komponowaniem muzyki filmowej i reżyserowaniem teledysków.
W Bieszczadach po raz pierwszy pojawił się w styczniu 2019 roku podczas XV Przeglądu Filmów Górskich w Ustrzykach Dolnych. Zaprezentował wówczas dokument „Jerzy Hajdukiewicz. Człowiek gór”, opowiadający o znanym polskim ratowniku, alpiniście i himalaiście.
Na wydarzenie zaprosił go Witek Tomaka, ówczesny prezes Zarządu Grupy Bieszczadzkiej GOPR. To właśnie wtedy pojawił się pomysł stworzenia filmu o ludziach Bieszczadów. Tak rozpoczęła się realizacja dokumentu „Śniła mi się Połonina”.
Podczas pracy nad filmem Robert coraz lepiej poznawał region i jego mieszkańców. Bieszczady, które początkowo były miejscem kolejnego projektu, z czasem stały się jego domem. W 2022 roku zamieszkał tutaj na stałe.
Festiwal, kino objazdowe i spotkania z artystami
W ciągu kilku lat Robert stworzył wiele inicjatyw, które wpisały się w życie kulturalne regionu. Był pomysłodawcą i organizatorem trzech edycji Bieszczadzkiego Festiwalu Filmowego „Ale Czad!”, skupiającego twórców, widzów, partnerów i wolontariuszy.
Wspierał również Fundację Bieszczadzką przy organizacji Bieszczadzkiego Rowerowego Kina Objazdowego - cyklu wycieczek rowerowych połączonych z projekcjami filmów realizowanych w Bieszczadach.
- W Hotelu Stanica Kresowa Chreptiów w Lutowiskach organizował sobotnie wieczory artystyczne z udziałem muzyków, pisarzy i poetów.
- Pracował także jako dziennikarz portalu wBieszczady.pl.
- Obecnie jest w trakcie realizacji kolejnego filmu dokumentalnego, poświęconego Zdzisławowi Pękalskiemu.
- W 2026 roku otrzymał również Statuetkę Bieszczadzkiego Zakapiora.
Jak pomóc Robertowi Żurakowskiemu?
Każdy, kto chce wesprzeć Roberta, może wpłacić dowolną kwotę na konto zbiórkowe Fundacji Bieszczadzkiej.
Numer konta:
38 1240 2366 1111 0011 3523 9163
Tytuł przelewu: „Dla Roberta”
Pomóc można również poprzez udostępnienie informacji o zbiórce. Im więcej osób dowie się o sytuacji Roberta, tym większa szansa na skuteczne wsparcie.
Nie trzeba mieszkać w Lutowiskach, Ustrzykach Dolnych ani Cisnej, aby czuć więź z Bieszczadami. Wystarczy, że choć raz ich krajobraz, historia albo ludzie pozostali w naszej pamięci.
Robert przez lata przypominał nam, że Bieszczady tworzą przede wszystkim ludzie. Dziś możemy pokazać, że te słowa naprawdę coś znaczą.
Komentarze (0)