Dziś, dokładnie 87 lat później, mieszkańcy wschodniej Polski ponownie usłyszeli syreny alarmowe, a polskie wojsko poderwało samoloty w związku z rosyjskimi atakami na Ukrainę. Zbieg tych wydarzeń jest szczególnie wymowny, choć nie ma potwierdzenia, że dzisiejsze działania miały związek z rocznicą.
17 września 1939 roku Związek Sowiecki, realizując ustalenia tajnego protokołu do paktu Ribbentrop-Mołotow, rozpoczął agresję na Polskę. Armia Czerwona przekroczyła wschodnią granicę II Rzeczypospolitej, która od 1 września walczyła już z niemieckim najeźdźcą. W następstwie wydarzeń wschodnie tereny Polski znalazły się pod sowiecką okupacją.
17 września jest również Światowym Dniem Sybiraka. W całym kraju odbywają się dziś uroczystości upamiętniające ofiary sowieckiej agresji, represji i deportacji.
Dziś ponownie uwagę zwrócił wschód Polski
W czwartek, 17 września 2026 roku, sytuacja za wschodnią granicą ponownie wymagała reakcji polskich służb.
W związku z rosyjskimi atakami dronowymi na zachodnią Ukrainę Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych poinformowało o rozpoczęciu operowania lotnictwa wojskowego w polskiej przestrzeni powietrznej. Działania miały charakter prewencyjny i służyły zabezpieczeniu polskiego nieba.
Mieszkańcy części województw podkarpackiego i lubelskiego otrzymali także alert Rządowego Centrum Bezpieczeństwa z informacją o zagrożeniu atakiem z powietrza. W Rzeszowie i Lublinie uruchomiono syreny alarmowe. Czasowo wstrzymano również operacje lotnicze na lotniskach w Rzeszowie i Lublinie.
Czy to ma związek z rocznicą 17 września?
Zbieg dat może budzić pytania, szczególnie wśród mieszkańców Podkarpacia, które znajduje się blisko granicy z Ukrainą. Nie ma jednak obecnie potwierdzonych informacji, że dzisiejsze działania polskich służb zostały zaplanowane w związku z rocznicą sowieckiej agresji.
Bezpośrednią przyczyną uruchomienia procedur bezpieczeństwa była sytuacja związana z rosyjskimi atakami na Ukrainę. Polskie lotnictwo działało prewencyjnie, aby zabezpieczyć przestrzeń powietrzną.
Dzisiejszy dzień pokazuje jednak, jak mocno historia łączy się ze współczesnością. 87 lat temu Polska została zaatakowana od wschodu przez Związek Sowiecki. Dziś, w rocznicę tamtych wydarzeń, ponownie obserwujemy działania wojskowe za wschodnią granicą i wzmożoną czujność polskich służb.
To przede wszystkim dzień pamięci o wydarzeniach z 1939 roku i ich ofiarach. Współczesne wydarzenia przypominają natomiast, jak ważne pozostają bezpieczeństwo i odpowiednie reagowanie na sytuację za wschodnią granicą.
Komentarze (0)