Na początku września zakończyło się działanie rządowego pakietu osłonowego, który ograniczał maksymalne ceny benzyny i oleju napędowego. Wcześniej, jeszcze 26 sierpnia, maksymalna cena Pb95 wynosiła 6,58 zł za litr, a oleju napędowego 7,54 zł. Po wygaśnięciu mechanizmu ceny na stacjach zaczęły wyraźnie rosnąć.
Według danych z 10 września średnia cena benzyny Pb95 w Polsce wynosiła około 7,68 zł za litr. Jeszcze wyżej kształtowała się cena oleju napędowego - średnio około 8,44 zł za litr. W niektórych miejscach kierowcy muszą liczyć się z jeszcze wyższymi stawkami.
Kierowcy coraz głośniej mówią o podwyżkach
Wysokie ceny paliw to problem nie tylko dla osób tankujących prywatne samochody. Szczególnie mocno odczuwają je przedsiębiorcy, firmy transportowe, rolnicy czy osoby, których praca wiąże się z codziennym przemieszczaniem się.
Każda podwyżka przy dystrybutorze oznacza bowiem wyższe koszty prowadzenia działalności. W przypadku firm transportowych czy rolników większe wydatki na paliwo mogą ostatecznie przełożyć się również na ceny usług i produktów.
Czarnek zapowiada protest
Do rosnących cen paliw odniósł się Przemysław Czarnek. Polityk PiS podczas programu telewizyjnego ostro skrytykował obecne stawki, zwracając szczególną uwagę na ceny oleju napędowego. Jak podkreślał, problem dotyka m.in. rolników i przedsiębiorców.
Czarnek zapowiedział również organizację protestu przed siedzibą Orlenu. W jego ocenie państwowy koncern ma możliwości, aby wpływać na poziom cen paliw, a obecne stawki określił jako „kosmiczną drożyznę”.
Czy ceny paliw jeszcze wzrosną?
Sytuacja na rynku paliw pozostaje dynamiczna. Na ceny wpływają między innymi notowania ropy na światowych rynkach, kurs złotego oraz sytuacja geopolityczna. W ostatnich dniach ropa Brent przekraczała poziom 100 dolarów za baryłkę, co dodatkowo zwiększa presję na ceny paliw w Polsce.
Dla kierowców oznacza to jedno – tankowanie ponownie staje się coraz większym obciążeniem dla domowych i firmowych budżetów. Teraz pozostaje pytanie, czy zapowiadany przez Czarnka protest będzie początkiem większej akcji sprzeciwu wobec wysokich cen paliw.
Komentarze (0)