Mimo końcówki bez zwycięstwa, cały sezon z perspektywy mieleckiego klubu należy uznać za przełomowy.
Trudny rewanż z Chemikiem
W rewanżu rozegranym w Mielcu, podobnie jak w pierwszym spotkaniu, ton rywalizacji nadawały zawodniczki z Polic. Chemik mocno wszedł w mecz, odrzucając gospodynie od siatki agresywną zagrywką i wymuszając błędy własne. Mielczanki próbowały odpowiadać, ale brakowało punktu zaczepienia, który pozwoliłby przełamać dominację rywalek.
– Wydaje mi się, że od początku Chemik bardzo dobrze zagrywał i odrzucił nas od siatki. Miałyśmy problem z przyjęciem, a później wszystko się rozregulowało – mówiła po spotkaniu Oliwia Sieradzka, najlepsza atakująca sezonu zasadniczego. – One zagrały bardzo dobrze, a my – niestety – jedno z naszych słabszych spotkań.
Miłosz Majka: „To był sezon rozwoju i budowania tożsamości”
Mimo dwóch porażek z Chemikiem w walce o 7. miejsce, trener Miłosz Majka z dumą podsumował sezon, podkreślając drogę, jaką przeszła drużyna:
– Gratulacje dla zespołu z Polic – byli dziś lepsi, zwłaszcza w polu zagrywki. Ale myślę, że mimo tej porażki, możemy być dumni z tego, co udało się osiągnąć. Ósme miejsce w Polsce to dla naszego klubu bardzo dobry wynik. To był sezon, w którym zespół – często bardzo młody – nie tylko rywalizował, ale i dojrzewał. Przeszliśmy przez wzloty i trudne chwile, ale dziewczyny zostawiły mnóstwo serca na boisku.
Trener zaznaczył również, że już sam awans do fazy play-off był sporym sukcesem:
– Gdy spojrzymy na początek sezonu, kiedy po sześciu kolejkach byliśmy w dolnej części tabeli, mało kto by wtedy pomyślał, że zakończymy rozgrywki na 8. miejscu. Udało się – i to w dobrym stylu. Ta drużyna nabrała tożsamości, charakteru i wiary w siebie. To dobry fundament na przyszłość.
Oliwia Sieradzka: „Możemy być dumne z tej pracy”
Jedną z bohaterek mieleckiej ekipy była bez wątpienia Oliwia Sieradzka – liderka ataku, która przez cały sezon imponowała formą i wolą walki. W pomeczowej rozmowie nie kryła emocji:
– Myślę, że to i tak jest dla nas duży sukces, że w ogóle znalazłyśmy się w fazie play-off. Po drodze miałyśmy swoją szansę z ŁKS-em, ale nie udało się jej wykorzystać. Oni się dobrze odrodzili, a my trochę zgasłyśmy – przyznała.
– Przez moment miałyśmy głowy pełne marzeń o czwórce, wielu ludzi stawiało nas jako niespodziankę sezonu. I choć to uciekło, to mimo wszystko jesteśmy z siebie dumne. To jest najlepszy rezultat w historii klubu od lat. Po tym sezonie każda z nas może z podniesioną głową spojrzeć w lustro.
Sieradzka przypomniała też, że miejsce w ósemce było dalekie od pewności:
– Przez cały sezon byłyśmy na każdej możliwej pozycji – raz w strefie spadkowej, raz tuż przy play-offach. To był emocjonujący rollercoaster. Udźwignęłyśmy kluczowy mecz z Kaliszem, wywalczyłyśmy play-offy i zostawiłyśmy na boisku mnóstwo zdrowia. Nie można tego nie docenić – mówiła.
Sezon, który zostanie w pamięci
Mimo że ostatnie dwa mecze nie przyniosły zwycięstw, dla mieleckich kibiców ten sezon z pewnością będzie wyjątkowy. Ósme miejsce w Polsce, świetne występy wielu zawodniczek i wyraźny postęp zespołu – to efekt wspólnej, ciężkiej pracy.
Dla trenera Miłosza Majki i jego zespołu to także sygnał, że projekt „Stal Mielec” zmierza w dobrą stronę.
– Teraz czas na analizę, odpoczynek i planowanie kolejnego sezonu. Ale z tym, co dziś mamy, możemy być naprawdę dumni – zakończył szkoleniowiec.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.