Na rogu ul. Kilińskiego i al. Ducha Świętego w Mielcu ma powstać nowy budynek wielorodzinny Mieleckiej Spółdzielni Mieszkaniowej. Zaplanowano w nim 24 mieszkania, 46 miejsc parkingowych oraz dwie klatki schodowe. Inwestycja budzi jednak zdecydowany sprzeciw części mieszkańców sąsiedniego bloku przy ul. Bajana, którzy nie chcą utraty zielonego terenu i rosnących tam od lat drzew. Z dokumentów Urzędu Miejskiego wynika, że procedura dotycząca zabudowy tej działki rozpoczęła się już w 2021 roku.
Blok w kształcie litery L
Nowy budynek ma stanąć na działce nr 919/19, położonej przy ul. Kilińskiego i al. Ducha Świętego. Według przedstawionych założeń będzie miał kształt litery L i zostanie podzielony na dwie połączone części - jedną trzykondygnacyjną i drugą czterokondygnacyjną.
W środku znajdą się 24 mieszkania i dwie klatki schodowe. W ramach inwestycji przewidziano również 46 miejsc parkingowych, wiatę śmietnikową oraz drogę wewnętrzną prowadzącą na parking.
Dojazd ma zostać wykonany jako osobne połączenie z al. Ducha Świętego i - jak wyjaśnia spółdzielnia - nie będzie przebiegał przez nieruchomość, na której stoi blok przy ul. Bajana.
Według informacji, które otrzymali mieszkańcy, nowy obiekt będzie niższy od sąsiedniego bloku przy Bajana. Zaprojektowano go w odległości około 30 metrów od istniejącego budynku, czyli dużo większej niż minimalna odległość wynikająca z przepisów. Rozpoczęcie prac budowlanych planowane jest na wrzesień.
Mieszkańcy: to nasz teren zielony
Dzisiaj działka wygląda zupełnie inaczej niż na planach przyszłej inwestycji. Znaczną jej część pokrywa zieleń, a na terenie rosną liczne drzewa, krzewy i bujna trwa.
Mieszkańcy pobliskich bloków podkreślają, że przez lata miejsce pełniło dla nich funkcję zielonego zaplecza osiedla. Bawiły się tam dzieci - i to niejedno pokolenie - a o część drzew dbali sami lokatorzy. Jak wspominają, niektóre były sadzone właśnie przez mieszkańców, którzy później przez lata doglądali zieleni.
Już w lipcu mieszkańcy budynków przy ul. Bajana 2 i 2A zebrali podpisy pod protestem przeciwko realizacji inwestycji. Dokument podpisało kilkadziesiąt osób.
Działka jest terenem zielonym, niezbędnym do spokojnego życia. Budowa ta byłaby związana z wycinką starych, pięknych drzew
- napisali w piśmie.
Podkreślili również, że są zdeterminowani, aby bronić dotychczasowego charakteru tego miejsca oraz - jak określili - swojej spokojnej starości. Wyrazili stanowczy sprzeciw wobec budowy podkreślając, że miasto i osiedle potrzebują zielonych terenów, aby ludziom żyło się dobrze. Zwracają uwagę, że pogoń za miejscami zamieszkania musi iść w parze z komfortem życia.
Mieszkańcy obawiają się nie tylko wycinki zieleni. Wskazują na bliskość nowego budynku i parkingów, zwiększony ruch samochodowy oraz zmianę charakteru otoczenia. Zwracają też uwagę, że przyszłe mieszkania znajdą się bezpośrednio przy ruchliwych ulicach, co nie będzie komfortowe dla lokatorów.
Spotkanie nie uspokoiło mieszkańców
7 lipca w siedzibie Mieleckiej Spółdzielni Mieszkaniowej odbyło się spotkanie mieszkańców z przedstawicielami spółdzielni. Zarząd odpowiadał na pytania dotyczące inwestycji, jednak przeciwnicy budowy przyznają, że przedstawione wyjaśnienia nie rozwiały ich obaw.
Spółdzielnia z kolei nie kryje zaskoczenia skalą niepokoju. Jej przedstawiciele wskazują, że szczegóły przedsięwzięcia zostały mieszkańcom przedstawione zarówno podczas spotkania, jak i później w piśmie.
Jak wyjaśnił Korso Zbigniew Buczek, działka przeznaczona pod budowę oraz nieruchomość, na której stoi blok przy ul. Bajana, są odrębnymi działkami. Z tego względu spółdzielnia nie miała obowiązku wcześniejszego informowania mieszkańców sąsiedniego budynku o planowanej inwestycji - co było jednym z zarzutów.
MSM zapewnia jednocześnie, że będzie starała się prowadzić budowę w taki sposób, aby w możliwie najmniejszym stopniu była ona uciążliwa dla sąsiadów.
19 drzew może zostać wyciętych
Jednym z najbardziej drażliwych elementów inwestycji pozostaje kwestia zieleni. Z pisma Urzędu Miejskiego w Mielcu z 20 sierpnia wynika, że prezydent decyzją z 2 czerwca 2026 roku zezwolił Mieleckiej Spółdzielni Mieszkaniowej na usunięcie 19 drzew z działki nr 919/19.
W toku postępowania ustalono, że drzewa są w zadowalającej kondycji fitosanitarnej. Kolidują jednak z zaprojektowanym budynkiem wielorodzinnym, parkingiem oraz drogą wewnętrzną.
Zgoda na usunięcie drzew nie oznacza też, że uznano je za bezwartościowe. W ramach rekompensaty przyrodniczej na Mielecką Spółdzielnię Mieszkaniową nałożono obowiązek wykonania 21 nasadzeń zastępczych na tej samej nieruchomości.
Jak dowiedzieliśmy się od Zbigniewa Buczka, nowych drzew ma być ostatecznie jeszcze więcej. Pierwsze nasadzenia wykonano już w lipcu, a spółdzielnia zapowiada kolejne, tak aby po zakończeniu inwestycji zachować możliwie dużo zieleni i komfort mieszkańców.
Decyzja dotycząca wycinki jest ostateczna, a drzewa mogą zostać usunięte do 31 grudnia 2026 roku.
Sprawa zaczęła się pięć lat temu
Mieszkańcy pytali również, kto i kiedy wydał zgodę na realizację inwestycji. Odpowiedź z Urzędu Miejskiego nadeszła 20 sierpnia i pokazuje, że formalna historia przedsięwzięcia rozpoczęła się już pięć lat temu.
21 maja 2021 roku Mielecka Spółdzielnia Mieszkaniowa wystąpiła do prezydenta Mielca o ustalenie warunków zabudowy dla budynku mieszkalnego wielorodzinnego z lokalem socjalno-usługowym w podpiwniczeniu oraz niezbędną infrastrukturą techniczną i drogową. Na tym terenie nie obowiązywał miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego, dlatego konieczne było uzyskanie decyzji o warunkach zabudowy.
22 czerwca 2021 roku prezydent Mielca odmówił jej wydania. Spółdzielnia odwołała się jednak do Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Tarnobrzegu. SKO 27 lipca 2021 roku uchyliło decyzję w całości i przekazało sprawę do ponownego rozpatrzenia. Po ponownym przeprowadzeniu postępowania prezydent 21 października 2021 roku wydał decyzję ustalającą warunki zabudowy dla inwestycji.
W tym miejscu mieszkańcy pytają: dlaczego pierwotnie odmówiono wydania informacji o warunkach zabudowy? Prezydent miasta może bowiem odmówić wydania decyzji o warunkach zabudowy, jeśli planowana inwestycja nie spełnia wymogów określonych w przepisach, np. dotyczących dostępu do drogi, uzbrojenia terenu czy zgodności z sąsiednią zabudową. Nie może jednak odmówić wyłącznie dlatego, że inwestycja budzi sprzeciw mieszkańców lub nie podoba się władzom miasta.
Kolejny krok nastąpił 10 października 2022 roku. Starosta Powiatu Mieleckiego decyzją nr 535/2022 wydał Mieleckiej Spółdzielni Mieszkaniowej pozwolenie na budowę. To właśnie starostwo, a nie prezydent miasta, jest organem właściwym do wydawania pozwoleń na budowę.
Dziś, kilka lat po rozpoczęciu procedur, inwestycja zbliża się więc do etapu realizacji. Spółdzielnia przygotowuje się do rozpoczęcia prac, podczas gdy część mieszkańców nadal nie godzi się z perspektywą zabudowania zielonego terenu i zapowiada dalszą obronę miejsca, które przez lata traktowała jako część swojego osiedla. Prace budowlane mają rozpocząć się we wrześniu. Mieszkańcy zapowiadają, że jeśli nic nie da się zrobić drogą formalną, zamierzają przywiązywać się do drzew, aby nie dopuścić do ich wycięcia.
Komentarze (0)