W kwietniu 2026 roku rząd przyjął projekt zmian w ustawie o podatku akcyzowym dotyczący e-papierosów działających na zasadzie indukcji elektromagnetycznej. Celem nowych przepisów jest uszczelnienie systemu i objęcie akcyzą także tych urządzeń, które nie działają jak klasyczne e-papierosy z grzałką elektryczną. Zgodnie z projektem o objęciu akcyzą ma decydować połączenie urządzenia lub zbiornika z elementem ferromagnetycznym. Stawka akcyzy ma wynosić 40 zł za sztukę.
O objęciu akcyzą w wysokości 40 zł za sztukę decydować będzie połączenie urządzenia z elementem ferromagnetycznym. Jeżeli element ferromagnetyczny będzie połączony ze zbiornikiem z płynem, wówczas zbiornik ten zostanie objęty akcyzą w wysokości 40 zł za sztukę, niezależnie od tego, czy jest przeznaczony do ponownego napełniania, czy też nie. Natomiast w przypadku, gdy element ferromagnetyczny będzie połączony z urządzeniem zasilająco sterującym, akcyzą w wysokości 40 zł za sztukę zostanie objęte to urządzenie.
- czytamy na gov.pl.
Nie oznacza to jednak, że w kwietniu nagle wprowadzono zupełnie nową akcyzę na wszystkie e-papierosy. Część wyrobów była już wcześniej objęta opodatkowaniem, a kwietniowy projekt dotyczy przede wszystkim doprecyzowania przepisów dla technologii indukcyjnej. Jak podawały media branżowe i gospodarcze, projekt po przyjęciu przez rząd trafił do dalszych prac w Sejmie. W praktyce zmiany mogą oznaczać wzrost kosztów dla części produktów, ale dotyczą konkretnego typu e-papierosów, a nie całego rynku w jednym pakiecie.
28 kwietnia 2026 r. Sejm skierował projekt do Komisji Finansów Publicznych, a następnie komisja pracowała nad projektem i przygotowała sprawozdanie jako druk 2479. Czekamy na dalsze decyzje.
Wokół decyzji narosły kontrowersje. Część osób uważa, że zmiany dotyczą jedynie wąskiego segmentu rynku i są prowadzone nierównomiernie w całej branży.
Komentarze (0)