Trudne w przechowywaniu
Przechowywanie pięknych i kształtnych, pustych butelek w domu lub - co gorsza! - w małym mieszkaniu, wielu z nas nastręcza trudności. Podobnie jest z transportem dużej ilości takich opakowań do miejsca, gdzie możemy je oddać. Tymczasem z opróżnianego po całym dniu pracy kaucjomatu wydobywa się masę zgniecionych i mocno pokiereszowanych butelek, które w niczym nie przypominają tych, które oddajemy. Ma to proste i całkiem sensowne uzasadnienie.
Butelka zip
Butelki do kaucjomatów trzeba wkładać w całości i z etykietą, ponieważ automat musi najpierw odczytać kod kreskowy i potwierdzić, że opakowanie rzeczywiście jest objęte systemem kaucyjnym, często w konkretnym sklepie. Niezgnieciona forma pozwala urządzeniu rozpoznać kształt i zweryfikować produkt, co ogranicza pomyłki i nadużycia. Dobrze wiemy jak wygląda skanowanie kodu kreskowego w kasie, gdy opakowanie jest pomięte. Dopiero po zeskanowaniu i zaakceptowaniu butelka traci „tożsamość” w systemie i może zostać zgnieciona. Co więcej musi ją to spotkać. W innym przypadku kaucjomaty musiałyby być ogromnych rozmiarów lub trzeba byłoby je opróżniać co chwila. Po trafieniu do urządzenia butelka nie musi być już rozpoznawalna. Nie będzie też ponownie użyta w kształcie jaki został jej nadany przez pierwotnego producenta. Staje się jedynie surowcem, który zostanie użyty ponownie, zgodnie z przeznaczeniem.
Komentarze (0)