reklama

Edukacja zdrowotna będzie obowiązkowa - co na to mieleckie szkoły?

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Edukacja zdrowotna będzie obowiązkowa - co na to mieleckie szkoły? - Zdjęcie główne
Autor: SP 3, Korso, gov.pl | Opis: Mieleccy dyrektorzy mówią o nowym przedmiocie

reklama
Udostępnij na:
Facebook
WiadomościW zeszłym roku przez kraj przetoczyła się burza dotycząca edukacji zdrowotnej jako nowego, proponowanego przez Barbarę Nowacką przedmiotu. Szczególne kontrowersje wzbudził panel dotyczące zdrowia seksualnego.
reklama

Minister Edukacji Barbara Nowacka zapowiedziała dziś rano, że od pierwszego września edukacja zdrowotna będzie w szkołach przedmiotem obowiązkowym. Biorąc pod uwagę sprzeciw wielu środowisk zdecydowała jednak, że nauczanie treści dotyczących płciowości zostanie uzależnione od decyzji rodziców i uczniów. Nie zabrakło przy tym złośliwego komentarza: 

Natomiast też respektując pewne konstytucyjne uwarunkowania i presję części środowisk, że oto chcą móc zdecydować, czy dzieci się dowiadują o zdrowiu seksualnym z fachowego źródła, czyli od nauczyciela, czy wolą zostawić dzieci swojej wiedzy lub internetowi, ta jedna lub dwie godziny w roku - w zależności jak nam przygotują eksperci program,  będą do decyzji rodziców. 

reklama

Kontrowersje wśród rodziców wzbudził fakt, że w programie obecne są m.in. zagadnienia dotyczące kierunków rozwoju orientacji psychoseksualnej czy przygotowania do inicjacji seksualnej z pominięciem zagadnień dotyczących małżeństwa.  

Przedmiot wejdzie do szkół jako obligatoryjny, w wymiarze jednej godziny w tygodniu, zaś tematy, które wzbudziły kontrowersje społeczne, będą mogły być pominięte. Jednocześnie powołany zostanie w ministerstwie zespół mający dokładnie ustalić "bezpieczną" granicę pomiędzy tematami koniecznymi, związanymi z dojrzewaniem, a tymi które mogłyby budzić moralne wątpliwości rodziców. Jednocześnie Barbara Nowacka zachęca rodziców, by nie rezygnowali z edukacji seksualnej dla swoich dzieci. 

Zapytaliśmy dyrektorów mieleckich szkół, co sądzą o nadchodzącej: 

reklama

"(...) jako tako edukację zdrowotną uważam za potrzebną, bo jest wiele aspektów, o których dzieci nie wiedzą do końca: różnie w domu bywa, czasami rodzice rozmawiają, czasami nie. Każdy rodzic ma inne podejście do wychowania. To czego dzieci nie dowiedzą się w domu, mają szansę dowiedzieć się w szkolę. Co kwestii związanych z seksualnością, to myślę, że to dobra decyzja." 

- mówi Korso pani dyrektor V LO. 

Wicedyrektor Szkoły Podstawowej nr 3. Wanda Bukała zauważyła: 

"U nas to działa, jedna czy dwie klasy nie miało tych zajęć, bo nikt się nie zapisał. Było też tak, że w jakiejś klasie chciało chodzić trzy osoby, wtedy przyłączaliśmy ich do innej grupy, czasami było tak, że ktoś się wypisał, a potem zapisał znowu. (...) Tam są treści niektóre bardzo fajne. To dobrze, że będzie obowiązkowy. Nie ma tam nic złego. Jest o żywieniu, stresie, ruchu."

 

reklama

Jak na razie nie wiadomo, jak rozwiązana zostanie kwestia kontrowersyjnego panelu dla uczniów, którzy nie będą na niego uczęszczać: czy zostaną dla nich zorganizowane inne zajęcia w tym czasie czy będą uczęszczać np. do biblioteki szkolnej. Skoro lekcje są obowiązkowe, być będą mogły się odbywać w środku dnia, nie tak jak obecnie: na początku i na końcu. Wówczas uczniowie rezygnujący z części tematów będą musieli mieć inaczej zorganizowany czas. Dokładne rozporządzenie w sprawie lokowania tego przedmiotu w siatce godzin nie jest jeszcze znane. 

Dyrektor V LO Joanna Gładyszewska wskazała, że na edukacje zdrowotną w zarządzanej przez nią szkole średniej nie uczęszczał nikt w trwającym roku szkolnym 2025/2026. W ZST jest to zaledwie kilka osób. Jak podaje Urząd Miasta Mielca we wszystkich 10 placówkach zarządzanych przez miasto - z czego 9 to szkoły podstawowe i jedna to podstawówka ze szkołą średnią - zaledwie 25% dzieci chodzi w tym roku na zajęcia. W mieleckich podstawówkach i szkołach średnich edukacji zdrowotnej uczą biolodzy, nauczyciele wychowania fizycznego i dawnego przygotowania do życia w rodzinie. W tym roku ukończą studia podyplomowe z edukacji zdrowotnej pierwsi absolwenci. 

reklama

Zapytaliśmy także czy szkoła nie obawia się napiętnowania uczniów, którzy nie będą uczęszczać na zajęcia związane z życiem seksualnym: 

"Trudno w tym momencie przewidzieć. Jest to uzależnione od specyfiki klasy. Dla porównania niewielu jest obecnie uczniów chodzących na EZ, natomiast nie docierają do mnie głosy o ewentualnym wyśmiewaniu ich przez resztę. To wybór ich i rodziców, każdy to rozumie. (...) Trudno powiedzieć, co będzie teraz." 

- mówi dyrektor Gładyszewska. 

Jednocześnie nie ma jeszcze dokładnych wytycznych dotyczących kształtu przedmiotu i będzie to przedmiotem pracy ministerstwa. Już teraz do pomysłu odniósł się krytycznie Przemysław Czarnek z PiS, który łączy to rozwiązanie ME z aferą pedofilską w Płocku. 

reklama
Artykuł pochodzi z portalu korso.pl. Kliknij tutaj, aby tam przejść.
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
logo