Kamil Jachyra ma już na swoim koncie występy w ogólnopolskich programach muzycznych. Widzowie mogą pamiętać go przede wszystkim z czwartej edycji „The Voice Kids”, gdzie jego wykonanie doprowadziło do odwrócenia aż trzech foteli trenerów. Kamil trafił wówczas do drużyny Dawida Kwiatkowskiego.
Kamil Jachyra jest już dobrze znany części polskiej publiczności. Mielecki wokalista dał się poznać m.in. podczas czwartej edycji „The Voice Kids”, gdzie jego występ sprawił, że odwróciły się aż trzy fotele trenerów. Ostatecznie trafił do drużyny Dawida Kwiatkowskiego.
Kolejnym ważnym momentem w jego karierze był udział w „Szansie na sukces”. Jachyra zwyciężył odcinek z Robertem Chojnackim, a następnie wygrał Wielki Finał programu pod koniec 2022 roku. W efekcie pojawił się również na scenie 60. Krajowego Festiwalu Polskiej Piosenki w Opolu.
Teraz do jego muzycznego dorobku dołącza „Blue Sky” - utwór utrzymany w nowoczesnym, nocnym klimacie, łączący elementy synth-trapu, cloud rapu, hip-hopu i modern popu. Za produkcję odpowiada Kamil Koksa, który obecnie realizuje swoje muzyczne projekty w Stanach Zjednoczonych.
„Czułem potężny stres”
Pomysł współpracy z mieleckim wokalistą pojawił się po stronie producenta, który szukał odpowiedniego głosu do swojej kompozycji.
Poszukiwałem głosu, który wniósłby do tego utworu odpowiednią emocjonalność, głębię oraz dojrzałość wokalną. Kamil Jachyra okazał się idealnym wyborem - jego barwa i wrażliwość muzyczna świetnie współgrają z klimatem i ładunkiem emocjonalnym „Blue Sky”.
- mówi Kamil Koksa.
Dla Jachyry propozycja była powodem do radości, ale jednocześnie wiązała się ze sporym stresem. Była to bowiem jego pierwsza współpraca z producentem muzycznym działającym poza Polską.
Kiedy otrzymałem propozycję współpracy z panem Kamilem Koksą, mimo oczywistego szczęścia czułem potężny stres. Nie dość, że nie miałem okazji jeszcze współpracować z producentem muzycznym zza granicy, to chciałem, aby moja praca spełniła nie tylko oczekiwania słuchaczy, ale także pana Kamila, który napisał i wyprodukował „Blue Sky”.
- przyznaje Kamil Jachyra.
Jak podkreśla mielecki wokalista, ostatecznie decyzja o wejściu w projekt nie była trudna. Najważniejsza okazała się po prostu jego miłość do muzyki.
Wydaje mi się, że najbardziej do tego projektu przekonał mnie fakt, że kocham pracować z muzyką, a współpraca z producentem tylko pomogła podjąć już łatwą decyzję.
- dodaje.
Nowe muzyczne wyzwanie
„Blue Sky” różni się od stylistyki, w której Kamil Jachyra czuje się najbardziej swobodnie. Wokalista przyznaje, że podczas pracy musiał wyjść poza swoje dotychczasowe przyzwyczajenia.
Praca nad piosenką „Blue Sky” była skomplikowana głównie przez to, że musiałem wyjść poza strefę swojego komfortu wokalnego oraz stylu muzycznego, w którym na co dzień gustuję. Tak jak wspominałem, kocham pracować z muzyką, także mimo to pracowało mi się z tą piosenką bardzo przyjemnie.
- mówi Jachyra.
Jednocześnie, jego zdaniem, sama interpretacja utworu nie była szczególnie trudna.
Myślę, że jeżeli chodzi o interpretację utworu, jest on dość prosty w odbiorze, ale z odrobiną, jak by to nazwać, „głębi”, dzięki czemu przekazanie emocji oraz zamysłu utworu było dość łatwe.
- tłumaczy wokalista.
Studio bez studia
Jednym z największych wyzwań okazała się natomiast kwestia techniczna. Ze względu na odległość współpraca odbywała się online, a Kamil Jachyra musiał samodzielnie zająć się nagrywaniem i przygotowaniem swoich partii wokalnych.
Myślę jednak, że największym wyzwaniem podczas tej współpracy było nagranie oraz miksowanie wokali w domu jako osoba, która jest tak naprawdę amatorem w tej kwestii. Mimo to mam nadzieję, że jakoś udało się stworzyć z tego coś fajnego!
- mówi.
Producent podkreśla jednak, że właśnie taka forma współpracy nie przeszkodziła w stworzeniu spójnej całości.
Praca w studiu opierała się na partnerstwie i wzajemnym zaufaniu. Jako kompozytor i producent miałem jasną wizję całości, ale zawsze zależy mi na tym, aby wokalista czuł się swobodnie i mógł wnieść do utworu cząstkę siebie.
- zaznacza Kamil Koksa.
Jachyra miał więc dużą swobodę w budowaniu własnej interpretacji. Jednym z elementów, który postanowił szczególnie mocno zaznaczyć, były wokale w tle.
Przez cały okres pracy zastanawiałem się, jak do utworu, który otrzymałem od pana Kamila, wrzucić jakąś część siebie, coś charakterystycznego. A że jestem osobą, która osobiście kocha background wokale, to trafiło właśnie na nie.
- opowiada.
„Każda najmniejsza część jest dla mnie ulubioną”
Mielecki wokalista przyznaje, że „Blue Sky” był projektem, przy którym sporo eksperymentował. Dzięki temu trudno mu wskazać jeden konkretny element, który najbardziej przypadł mu do gustu.
Myślę jednak, że tak naprawdę wszystko podoba mi się w wersji końcowej tego utworu. Jest to piosenka, z którą dużo eksperymentowałem, dlatego każda jej najmniejsza część jest dla mnie tą ulubioną!
- mówi Kamil Jachyra.
Producent również bardzo pozytywnie ocenia współpracę z mieleckim wokalistą i nie wyklucza kolejnych wspólnych projektów.
„Blue Sky” to dla mnie ważny krok i z pewnością zapowiedź kolejnych działań muzycznych. Współpracę z Kamilem oceniam znakomicie, więc absolutnie nie wykluczam, że w przyszłości stworzymy razem coś nowego.
- zapowiada Kamil Koksa.
Na razie obaj twórcy skupiają się na premierze i dotarciu z utworem do jak największej liczby słuchaczy.
Dla Kamila Jachyry „Blue Sky” jest kolejnym krokiem w muzycznej drodze, ale także dowodem na to, że warto podejmować nowe wyzwania i wychodzić poza utarte schematy. Mielecki wokalista, który swoją muzyczną przygodę rozwijał już przed ogólnopolską publicznością, tym razem sprawdził się w zupełnie nowej stylistyce i formie współpracy.
Dziękuję jeszcze raz panu Kamilowi za chęć współpracy oraz mam nadzieję, że Wam, słuchaczom, utwór „Blue Sky” wpadnie w ucho!
- mówi na koniec Kamil Jachyra.
Komentarze (0)