reklama

"Nie zostawiajcie nas samych" - służebniczki z Tarnobrzega proszą o pomoc

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

"Nie zostawiajcie nas samych" - służebniczki z Tarnobrzega proszą o pomoc - Zdjęcie główne
Autor: Siostry Służebniczki | Opis: Dom potrzebuje windy

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Wiadomości77 mężczyzn i chłopców codziennie mieszka i korzysta z Domu Pomocy Społecznej w Tarnobrzegu-Mokrzyszowie. Budynek musi jednak przejść bardzo kosztowny remont, na który nie ma pieniędzy.
reklama

W Tarnobrzegu-Mokrzyszowie znajduje się miejsce, które od 100 lat zamieszkują Siostry Służebniczki Najświętszej Maryi Panny Niepokalanie Poczętej. Placówka od zawsze służyła najbardziej potrzebującym, a dziś jest domem dla 77 chłopców i mężczyzn. Każdy z nich zmaga się z niepełnosprawnością:

„Każdy z mieszkańców ma swoją historię. Historię cierpienia, odrzucenia, choroby, ale także historię ocalenia. Wielu przeszło przez różne instytucje, rodziny zastępcze czy placówki opiekuńcze, zanim trafili tutaj. Tutaj znaleźli stałość, bezpieczeństwo i ludzi, którzy zostali z nimi na zawsze.”

reklama

- piszą siostry. Budynek jest miejscem ich życia, nauki, rozwoju i pracy. To tutaj odbywają się zajęcia, podczas których każdy - na miarę swoich możliwości - zdobywa wiedzę i umiejętności, są codzienne sprawy, rozmowy, święta, spotkania i spacery.

Obecnie obiekt wymaga przystosowania do wymogów pożarowych oraz wybudowania windy. Koszt całego remontu wynosi 4 mln zł – z czego połowę pozyskano od państwa, a drugą część siostry muszą pokryć samodzielnie. Wielu podopiecznych nie mówi i nie może upomnieć się o swoje potrzeby, dlatego siostry apelują do ludzi dobrej woli, w tym mediów, aby ich głos dotarł jak najszerszego grona osób. 

„Dziś ten dom sam potrzebuje pomocy. Aby mieszkańcy mogli nadal bezpiecznie w nim żyć, konieczne jest wykonanie kosztownych prac przeciwpożarowych oraz budowa nowej windy dla osób mających trudności z poruszaniem się. Koszt inwestycji przekracza możliwości prowadzonego przez siostry domu”

reklama

– podkreślają Siostry Służebniczki.

Siostry zwracają uwagę, że noc bywa czasem lęku dla nich, ponieważ ewakuacja 77 osób z różnymi niepełnosprawnościami, przy braku windy, zajęłaby dużo czasu, którego nie ma w sytuacjach awaryjnych. Jak piszą:

„Ktoś mógłby powiedzieć: to tylko budynek.
Dla naszych mieszkańców to znacznie więcej.
To miejsce, gdzie są kochani po imieniu.
Gdzie ktoś pamięta, jak lubią pić herbatę.
Gdzie ktoś zauważy ich smutek.
Gdzie nikt nie pyta, czy są wystarczająco sprawni, by zasłużyć na uwagę.”

Siostry proszą o pomoc, i nie chodzi jedynie o wsparcie finansowe. Ważne są również udostępnienia ich apelu oraz wszelkie inne formy poinformowania o pilnej potrzebie. Jednocześnie wspominają: 

reklama

W naszym domu dzień zaczyna się od uśmiechu opiekuna, rehabilitacji, terapii zajęciowej i wspólnej modlitwy. Jest kaplica, w której codziennie rozbrzmiewa modlitwa za wszystkich dobroczyńców.

Link do zbiórki znajdziecie tutaj

W Polsce i Europie istnieje wiele obiektów będących nigdyś w całości przeznaczonych do użytku zgromadzeń zakonnych, wybudowanych w innych czasach, często z finansowania magnatów, które obecnie niejednokrotnie są zamieszkałe przez zakonników w niewielkiej tylko części. Służą zaś jako miejsce pomocy dla osób potrzebujących. Miejsca te z oczywistych względów wymagają przystosowania do obecnych standardów i wymogów ewakuacyjnych. 

reklama

reklama
Artykuł pochodzi z portalu korso.pl. Kliknij tutaj, aby tam przejść.
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
logo