Tajemniczy księgozbiór
W mieleckim szpitalu od wielu lat funkcjonuje nietypowa biblioteka. To filia nr 2 Miejskiej Biblioteki Publicznej w Mielcu, mieszcząca się w podziemiach szpitalnego kompleksu. Nie jest więc łatwo do niej trafić, szczególnie że sam szpital jest dużym obiektem, w którym osoby odwiedzające placówkę mogą mieć problem z orientacją - coś o tym wiemy!
Powieści i poradniki
Z biblioteki mogą korzystać nie tylko pacjenci szpitala, ale również pracownicy oraz mieszkańcy, którzy nie są bezpośrednio związani z lecznicą, a posiadają kartę biblioteczną. Księgozbiór filii liczy blisko 7 tysięcy książek. Większość stanowią pozycje lekkie i odprężające, najczęściej powieści, które mają umilić czas osobom przebywającym w szpitalu. Są tam także książki medyczne oraz literatura dla dzieci.
Ta ostatnia część księgozbioru ma szczególne znaczenie dla najmłodszych pacjentów, którzy czas leczenia mogą spędzać z książką. Zasób książek dziecięcych nie jest jednak bardzo duży, głównie ze względu na wysokie koszty tego typu publikacji.
Zamknięte podwoje
Obecnie biblioteka jest czasowo zamknięta. Powodem jest brak pracownika - dotychczasowa pracowniczka przeszła na emeryturę. W planach jest jednak ponowne uruchomienie filii. Jak wynika z przekazanych informacji, rozważane są trzy rozwiązania: zamknięcie placówki, zatrudnienie nowego pracownika albo utworzenie książkomatu.
Książkomat to urządzenie działające na podobnej zasadzie jak paczkomat, ale przeznaczone do odbioru i zwrotu książek. Takie rozwiązanie mogłoby ograniczyć koszty stałej obsługi, a jednocześnie pozwolić czytelnikom nadal korzystać z części zbiorów.
Coraz mniej czytelników
Dyrektor Samorządowego Centrum Kultury, któremu podlega biblioteka, wskazuje, że rentowność filii jest znikoma, a zainteresowanie nią w ostatnich latach wyraźnie spadło. Nie jest to wyłącznie mielecki problem. Po okresie pandemii w Polsce można było zaobserwować zamykanie wielu filii szpitalnych bibliotek.
Mielecka placówka przetrwała, ale zmieniły się realia korzystania z książek w szpitalu. Pobyty pacjentów są dziś często krótsze niż dawniej. W wielu przypadkach trwają do trzech dni, co nie zawsze pozwala na przeczytanie całej powieści. Młodsi pacjenci coraz częściej przychodzą na oddziały z własnymi czytnikami elektronicznymi i subskrypcjami, a starsi czytelnicy zwykle zabierają ze sobą przygotowaną wcześniej literaturę, aby umilić sobie czas.
Mimo to wyniki filii nie są symboliczne. W ubiegłym roku bibliotekę szpitalną odwiedzono 1355 razy, co - jak na tego typu placówkę - nie jest bardzo złym rezultatem. Dla porównania filia nr 1. Miejskiej Biblioteki Publicznej w Mielcu notuje około 5800 odwiedzin. Największą grupę czytelników szpitalnej biblioteki stanowią obecnie pracownicy lecznicy.
Czy będzie wsparcie?
Samorządowe Centrum Kultury zwróciło się także do Starostwa Powiatowego w Mielcu z prośbą o partycypowanie w kosztach utrzymania filii. Od decyzji organizacyjnych i finansowych zależy, czy biblioteka w szpitalnych podziemiach zostanie ponownie otwarta w tradycyjnej formie, czy też zastąpi ją nowoczesne rozwiązanie w postaci książkomatu.
Komentarze (0)