Nowy plan CPK+ przygotowany przez inicjatywę TAK dla CPK, uwzględnia Mielec i jego okolice, co dla wielu mieszkańców regionu jest istotną zmianą względem wcześniejszych koncepcji. Wczoraj politycy Prawa i Sprawiedliwości przedstawiali w naszym mieście projekt jako szansę rozwoju, zauważając, że wobec specyfikacji naszego przemysłu, brak odpowiedniej infrastruktury i połączeń dziwi i niepokoi.
W ramach prezentacji posłowie PiS zaproponowali m.in. uruchomienie 16 połączeń kolejowych dziennie z Mielca do Kielc oraz 16 do Rzeszowa. Plan zakłada także rozwój infrastruktury kolejowej, w tym budowę mostu na Wiśle oraz nowe połączenia regionalne i ostateczne skomnikowanie regionu z centralną Polską.
Do wypowiedzi Prawa i Sprawiedliwości oraz całej koncepcji odniósł się starosta mielecki Kazimierz Gacek, który podkreślił, że tego typu projekty powinny być konsultowane z samorządami.
"My mamy swoje pomysły, swoje działania i jeżeli w ramach proponowanych rozwiązań jest budowa mostu na Wiśle i później połączenia do Kolbuszowej ewentualnie w okolicach Dębicy i do Rzeszowa, to my się zgadzamy. My jako samorządy wiemy, czego potrzeba na naszym terenie i stale rozmawiamy z PKP, z osobami które decyzyjne w tej sprawie."
Jak zaznaczył, starostwo od dłuższego czasu prowadzi rozmowy z instytucjami odpowiedzialnymi za rozwój infrastruktury, a część proponowanych rozwiązań jest już analizowana i negocjowana. Jednocześnie starosta nie kryje zaskoczenia faktem, że podobne pomysły zaprezentowane przez PiS pojawiają się dopiero teraz. Przypomniał, że w pierwotnych planach CPK Mielec nie był uwzględniany, mimo że wówczas prawicowi politycy z naszego regionu mieli realny wpływ na kształt projektu.
Kazimierz Gacek mówi:
"Bardzo się cieszymy że powstają jakieś pomysły, ale my jako samorządy mamy swój plan. Wymyśliliśmy go wspólnie z samorządami ze Świętokrzyskiego, omawiamy go i negocjujemy z CPK, PKP oraz Ministerstwem Infrastruktury. Nie chcemy, by ktokolwiek wprowadzał do tego politykę. Panowie z PiS mieli czas (...), ale ten czas minął. Dziś panowie zauważyli, że my staramy się coś robić i przychodzą. Podkreślam: nie chcę, żeby wokół tego unosił się jakiś czad polityczny."
Starosta zaznaczył przy tym, że nie jest przeciwny szerokim planom inwestycyjnym, ale obawia się, że nadmierne upolitycznienie tematu może zaszkodzić już prowadzonym działaniom, nawet jeśli obie strony się co do nich zgadzają.
"W sytuacji, kiedy mamy już pomysł i nad nim pracujemy, a ktoś próbuje go dublować czy zmieniać bez rozmów z nami, trudno to zaakceptować. Ze mną nikt na ten temat nie rozmawiał. Byłem zaskoczony, bo nikt nie zaprosił mnie na spotkanie czy konsultacje w tej sprawie."
Jak zaznaczył, powiat mielecki współpracuje przede wszystkim z instytucjami mającymi realny wpływ na inwestycje, ale jest otwarty również na propozycje ze strony opozycji – o ile mają one charakter merytoryczny.
Obecnie dla samorządu kluczowe są konkretne inwestycje infrastrukturalne. Priorytetem pozostaje elektryfikacja linii kolejowej na odcinku Dębica–Chmielów. W dalszej kolejności wskazywana jest budowa mostu kolejowego na Wiśle w kierunku województwa świętokrzyskiego oraz rozwój połączeń z Rzeszowem.
Budowa przeprawy przez Wisłę wpisuje się w działania inicjatywy „Kolej na Staszów”, której przedstawiciele zabiegają o utworzenie połączenia kolejowego między Połańcem a Tuszowem Narodowym i dalej w kierunku Mielca.
"Oni są aktywni, oni nie są polityczni, z nimi mogę grać zawsze"
- powiedział starosta wyrażając swoją przychylność wobec działaczy. Dodajmy, że inicjatywa, początkowo niewielka, nabiera tempa i rozmachu, obecnie jest popierana przez wiele środowisk, także politycznych.
Poczucie braku odpowiedniej infrastruktury kolejowej w naszym regionie jest duże. Rozmowy na tem temat i tworzenie konkretnych planów jest owocem
Komentarze (0)