Podczas dzisiejszej sesji absolutoryjnej Rady Powiatu Mieleckiego radni klubu PiS oficjalnie złożyli wniosek o odwołanie Zarządu Powiatu. Obecny skład zarządu tworzą: starosta Kazimierz Gacek oraz członkowie Andrzej Bryła, Zbigniew Działowski, Grzegorz Tychanowicz i Andrzej Chrabąszcz. Radni PiS podkreślają, że działania starosty w sprawie mieleckiego szpitala były niewłaściwe, rola Rady nie została jasno określona, a sposób postępowania wobec mieszkańców i dziennikarzy podczas sesji nadzwyczajnej budzi poważne zastrzeżenia. Zdaniem członków klubu starosta stracił zaufanie mieszkańców i części radnych.
„Działania Zarządu Powiatu doprowadziły do wzrostu niepokoju społecznego oraz utraty zaufania społecznego do Rady Powiatu Mieleckiego. Poważne wątpliwości budzą wydarzenia związane z sesją rady powiatu dotyczącą przyszłości szpitala, podczas której osobom zainteresowanym uniemożliwiono wejście na sesję. Sprawa finansowania szpitala ma fundamentalne znaczenie dla mieszkańców powiatu mieleckiego, dlatego wszelkie działania władz samorządowych powinny być prowadzone z zachowaniem najwyższych standardów jawności i przejrzystości”
– odczytał radny Waldemar Barnaś podczas sesji.
Padły także słowa dotyczące odpowiedzialności starosty:
„Choć nie wszystkie problemy szpitala powstały w okresie sprawowania funkcji przez obecnego starostę, to właśnie on ponosi odpowiedzialność za sposób reagowania na te problemy, nadzór nad jednostką oraz decyzje podejmowane przez Zarząd tej kadencji.”
Podczas przerwy technicznej, spowodowanej zakłóceniami w transmisji, przewodniczący klubu PiS wyjaśnił motywy wniosku:
„Myślę, że jest to najlepsze rozwiązanie dla sytuacji, która obecnie wytworzyła się wokół szpitala i tej nieszczęsnej konsolidacji. Myślę, że to jest rozwiązanie dość łagodne.”
Co byłoby więc działaniem radykalnym? Zdaniem Barnasia bierne czekanie na dalsze poczynania związane z szpitalem i ewentualnym referendum, ponieważ - nawet jeśli odwołana zostanie Rada Powiatu - nie jest pewne, że nowi Radni będą powiatem i szpitalem zarządzać lepiej.
Wniosek ma charakter niejako „żółtej kartki” – ostrzeżenia dla Zarządu, aby zrewidował swoje podejście do kwesti szpitala, ponieważ nie spotykają się z uznaniem części Rady. Jak przedstawiają radni PiS, być może wcale nie będzie musiało dojść do odwołania Zarządu, chodzi jedynie o podkreślenie powagi sytuacji i faktu, że obecne działania muszą się - ich zdaniem - szybko zmienić. Radny, zapytany przez Korso, kogo widziałby na stanowisku starosty oraz pozostałych członków Zarządu zapewnia:
"W tym momencie nie rozmawiamy o jakimkolwiek nowym rozdaniu. Jest to czas na refleksję dla Zarządu Powiatu, na rzeczową i merytoryczną dyskucję pomiędzy Zarządem, dyrektorem i pracownikami szpitala, jak z tej sytuacji wybrnąć - póki jeszcze ma kto rozmawiać. Bo uważamy, że jest ma kto jeszcze rozmawiać. A jeśli te rozmowy nie powidą się czy nie doprowadzą do sensownego rozwiązania to wtedy się wypowiemy." - mówił Korso Barnaś.
Formalnie odwołanie Zarządu wymaga większości 3/5 głosów Rady Powiatu, czyli co najmniej 15 radnych. Klub PiS liczy 12 radnych, jednak głosowanie jest tajne, co daje im nadzieję, że część radnych koalicji wyrazi w nim swoje niezadowolenie.
Wniosek będzie procedowany podczas kolejnej sesji Rady Powiatu, planowanej w lipcu.
Komentarze (0)