reklama

Radni pokłócili się o Młodzieżową Radę Miasta. Teraz komentują zajście

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Radni pokłócili się o Młodzieżową Radę Miasta. Teraz komentują zajście - Zdjęcie główne
Autor: MRM/Korso GJ | Opis: Radni skomentowali zajście.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
WiadomościDemonstracyjne wyjście z sali, wzajemne zarzuty i zupełnie odmienne oceny działalności młodzieżowego samorządu. Zmiany w statucie Młodzieżowej Rady Miejskiej w Mielcu wywołały gorącą dyskusję podczas ostatniej sesji. O komentarz poprosiliśmy przedstawicieli obu stron sporu - radną Wdowiarz z Prawa i Sprawiedliwości oraz Bogdana Bieńka z koalicji.
reklama

Co z Młodzieżową Radą Miasta?

Podczas sesji Rady Miejskiej w Mielcu, 30 października, radni miejscy zdecydowali o zmianie statutu Młodzieżowej Rady Miejskiej (MRM). Nowe zasady przewidują zwiększenie liczby członków z 23 do 30 oraz wprowadzenie dwuetapowego systemu ich wyboru, którego częścią byłaby komisja wybrana przez prezydenta miasta. Na sali nie pojawili się przedstawiciele organu, o którym dyskutowano. 

Dyskusję poprzedziło przedstawienie zastrzeżeń dotyczących dotychczasowej działalności młodzieżowej rady. Radny Marek Zalotyński wskazywał między innymi na zaledwie cztery sesje przeprowadzone w ciągu dwóch lat, brak sprawozdania z zakończonej kadencji oraz niedociągnięcia organizacyjne. Część radnych potraktowała wypowiedź Zalotyńskiego jak zarzut i stanęła w obronie młodych ludzi, jednocześnie wskazując, że młodzież powinna móc wypowiedzieć się na ten temat oraz zaopiniować zmiany w statucie, które ich dotyczą.

reklama

Radni PiS zauważyli, że młodzi ludzie mieli na to bardzo dużo czasu, a dodatkowo termin przegłosowania zmian własnie mijał. Przed głosowaniem sześciu radnych opozycji opuściło salę obrad.

Mimo protestu uchwała została przyjęta.

Wdowiarz: Gdzie jest opiekun MRM?  

Radna Barbara Wdowiarz z Prawa i Sprawiedliwości w komentarzu dla Korso zwróciła uwagę przede wszystkim na problemy związane z funkcjonowaniem ustępującej MRM. 

  • Podczas dzisiejszej sesji Rady Miasta odbyło się głosowanie nad zmianami w statucie MRM. Przewodniczący Komisji Oświaty Radny Marek Zalotyński zgłosił szereg uwag, które zaobserwował w ostatniej kadencji MRM. Kadencja MRM zakończyła się w czerwcu bieżącego roku i należy w najbliższym czasie rozpocząć procedurę wyboru nowej Rady. Jak wskazał Przewodniczący Komisji poprzednia Rada niestety nie przedstawiła do tej pory ani sprawozdania z działalności, ani nie przedstawiła żadnych uwag co do proponowanych podczas prac Komisji zmian do Statutu MRM.

reklama

Warto dodać, że MRM złożona jest z osób wybranych przez środowiska swojej szkoły, co daje im nie tylko mandat, ale też pewne obowiązki, na których wykonanie - zdaniem Wdowiarz - liczą dorośli radni. Zgodnie z podsumowaniem zaprezentowanym przez Zalotyńskiego Rada nie była zbyt aktywna, brakowało jej organizacji i sprawczości. Nie dopełniono też szeregu formalności. Oczywistym jest, że młodzież po pierwsze ma inne obowiązki, które stanowią w jej życiu priorytet, a po drugie, że trudno wymagać od młodych stopnia zorganizowania, który jest własciwy dla osób zasiadających w decyzyjnych organach samorządowych. Z tego też powodu na początku wyznaczono opiekuna, który miał koordynować prace. Zdaniem radnej PiS on również nie stanął na wysokości zadania:

  • Zaniepokoił mnie również fakt, że ówczesny opiekuna MRM, który powinien czuwać nad prawidłowym funkcjonowaniem Rady i reagować, gdy pojawiają się problemy, nie zajął również stanowiska w tak istotnej sprawie.

reklama

Jej zdaniem działalność młodzieżowego samorządu powinna nie tylko umożliwiać młodym ludziom zdobywanie doświadczenia, ale również uczyć odpowiedzialności za podejmowane obowiązki. Tego zabrakło:  

  • Młodzieżowa Rada Miasta ma ważną rolę do odegrania, a jej działalność powinna opierać się na zaangażowaniu, rzetelności i przestrzeganiu określonych zasad.
    Dlatego uwagi zgłoszone przez radnego Marka Zalotyńskiego, uważam za zasadne. Jeśli chcemy uczyć młodych ludzi demokracji i odpowiedzialności obywatelskiej, musimy od początku pokazywać, że te wartości wymagają również rzetelnego wywiązywania się z powierzonych obowiązków.

Radna wskazała również na fakt, iż 4 miesiące to dużo czasu, by dopełnić formalności. Rada Miejska zgodnie z ustawą musiała podjąć już dalsze kroki związane z MRM, co też się stało. 

reklama

„Z wielkim zaskoczeniem odebrałam opuszczenie sali”

Radna krytycznie oceniła także zachowanie tych samorządowców, którzy zdecydowali się opuścić obrady przed głosowaniem. Jej zdaniem zabrakło z ich strony konkretnych propozycji rozwiązania problemów, które wystąpiły:

  • Z wielkim zaskoczeniem odebrałam również ostentacyjnie opuszczenie sali obrad przez radnych opozycji, którzy nie zaproponowali żadnych konkretnych rozwiązań, ani tak naprawdę pomocnych uwag co do funkcjonowania MRM, tylko manifestacyjnie przekrzykiwali się i wyszli z sali.

Jak podkreśliła, kwestie dotyczące przyszłości młodzieżowego samorządu powinny być rozstrzygane poprzez dyskusję, a dane zgromadzone przez radnego Zalotyńskiego nie mogą być uznawane za atak. 

  • Uważam, że tak ważne kwestie powinny być rozstrzygane przede wszystkim w oparciu o merytoryczną dyskusję i konkretne argumenty. Krytyka jest ważnym elementem demokracji, ale powinna iść w parze z konstruktywnymi propozycjami.

Bieniek: „To jest skandaliczne zachowanie”

Zupełnie inaczej piątkowe wydarzenia ocenia radny Bogdan Bieniek, który był jednym z samorządowców opuszczających salę obrad. W rozmowie z Korso na korytarzu przekonywał, że problem nie dotyczył wyłącznie treści nowego statutu, ale przede wszystkim sposobu jego procedowania.

  • Opuściłem salę dlatego, że ta uchwała nie powinna być głosowana zgodnie z wcześniejszymi ustaleniami. Na poprzedniej Komisji Oświaty radni umówili się z przedstawicielami MRM, ponieważ ci ostatni mieli uwagi do projektu uchwały. Chcieli zmienić niektóre zapisy mówiące o tym, że Rada Miasta będzie wyznaczać młodzież, która powinna być w radzie. Radni się umówili, że nie będzie tego na dzisiejszej sesji. Mimo to radni PiS wprowadzili to i głosują wbrew temu, co do czego się umówili.

Szczególne zastrzeżenia Bieńka wzbudziła nieobecność przedstawicieli Młodzieżowej Rady Miejskiej podczas rozpatrywania zmian dotyczących jej funkcjonowania.

  • A najgorsze jest to, że na dzisiejszą sesję nie została zaproszona młodzież. Powinna być i mieć szansę odpowiedzieć przynajmniej na to, co się dzisiaj tutaj dzieje. To jest skandaliczne zachowanie kolegów z większościowej koalicji.

Radny wskazywał więc, że mimo terminu, który naglił oraz faktu, że sporo czasu już upłynęło, należałoby dać MRM kolejną szansę i pozwolić, by zabrała głos, wypowiedziała się na temat proponowanych zmian i uzupełniła powstałe braki. 

Nic o nas bez nas

Bieniek nie zgadza się również z krytyczną oceną poprzedniej kadencji przedstawioną przez Marka Zalotyńskiego. Jak przekonuje, młodzieżowi radni byli aktywni podczas wielu wydarzeń organizowanych w mieście, a ich pracy nie można oceniać wyłącznie na podstawie dokumentacji i liczby sesji, ponieważ z racji wieku jej członkowie funkcjonują w inny sposób niż Rada Miejska. 

  • Nie rozumiem, co to było. Ja mam zupełnie inną ocenę pracy MRM, dlatego że współpracowaliśmy z radą. Przy każdych imprezach związanych z seniorami, z młodzieżą, ze świętem miasta... wszędzie rada była aktywna. To fajna młodzież, która była aktywna i wykonywała fajną robotę. Zawsze chcieliśmy, by młodzież była aktywna. Teraz włączyli się w to dorośli, którzy chcą to zepsuć i wybierać im przedstawicieli do MRM. Bez sensu.

Radny zwrócił uwagę na różnicę pomiędzy formalną działalnością samorządu a aktywnością młodzieży realizowaną poza salą obrad.

  • Radny patrzył w protokołach, natomiast młodzież, jak to młodzież, działała w terenie, robiła to, co miała zaplanowane, później nie było protokołu. To jest naturalne, jeśli chodzi o zachowania młodzieży. W przypadku starszej rady to głównie papiery są ważne, ale u młodych to jest trochę inaczej. To powinno być uwzględnione.

Przed nami wybory do MRM

Przyjęcie uchwały oznacza zmianę zasad funkcjonowania Młodzieżowej Rady Miejskiej w Mielcu. Spór wokół dokumentu pokazał jednak dwa odmienne spojrzenia na młodzieżowy samorząd.

Radna Wdowiarz akcentuje konieczność przestrzegania procedur, rzetelnego wykonywania obowiązków oraz większej odpowiedzialności opiekuna MRM. Bogdan Bieniek podkreśla natomiast znaczenie rzeczywistej aktywności młodzieży i jej prawa do współdecydowania o sposobie wyboru własnych przedstawicieli.

Pozostaje pytanie, czy nowe zasady pozwolą zwiększyć aktywność młodzieżowej rady, a jednocześnie zachować jej niezależność i reprezentatywny charakter. Odpowiedź przyniesie dopiero działalność kolejnej kadencji.

reklama
Artykuł pochodzi z portalu korso.pl. Kliknij tutaj, aby tam przejść.
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
logo