W jednym z przepustów kolejowych w Mielec odnaleziono ciało człowieka w stanie głębokiego rozkładu. Na makabryczne znalezisko natrafili pracownicy firmy zewnętrznej, która na zlecenie Polskie Linie Kolejowe S.A. prowadziła prace porządkowe w tym rejonie.
Jak się okazuje, miejsce to od dłuższego czasu było silnie zanieczyszczone. W przepuście oraz jego bezpośrednim otoczeniu zalegały znaczne ilości odpadów, zwłaszcza w jednej jego części. Śmieci pojawiały się tam regularnie – najczęściej były nanoszone z pobliskich terenów lub pozostawiane przez osoby postronne. Skala zanieczyszczenia, jak relacjonują osoby zaangażowane w sprzątanie, była bardzo duża, co widoczne jest na zdjęciach z miejsca.
W związku z sytuacją pojawiły się pytania o wpływ nagromadzonych odpadów na bezpieczeństwo infrastruktury kolejowej. Jak informuje spółka, zanieczyszczenia nie stanowiły zagrożenia dla ruchu kolejowego ani stabilności nasypu i torów.
Zgromadzone w tym miejscu zanieczyszczenia nie powodowały zagrożenia dla bezpieczeństwa ruchu kolejowego ani dla stateczności nasypu i toru. W celu ich usuwania podejmujemy działania w ramach bieżącego utrzymania infrastruktury kolejowej
- odpowiada nam rzecznik prasowy Dorota Szalacha.
Jak dodano, prace porządkowe w rejonie przepustów prowadzone są okresowo, w zależności od stopnia zanieczyszczenia. Ostatnie sprzątanie, podczas którego doszło do ujawnienia ciała, zostało wykonane w bieżącym tygodniu przez firmę zewnętrzną działającą na zlecenie PKP Polskich Linii Kolejowych.
Okoliczności śmierci, tożsamość zmarłej osoby oraz to w jaki sposób znalazł się w przepuście nie zostały dotąd oficjalnie podane. Sprawą zajmują się odpowiednie służby.
Komentarze (0)