reklama

Szpital przedstawia plan. Zmiany na oddziałach i bloku mają przynieść do 18 mln rocznie

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Szpital przedstawia plan. Zmiany na oddziałach i bloku mają przynieść do 18 mln rocznie - Zdjęcie główne
Autor: Korso gj | Opis: Odbyła się konferencja praswa

reklama
Udostępnij na:
Facebook
WiadomościPodczas konferencji prasowej w Szpitalu Specjalistycznym im. Edmunda Biernackiego w Mielcu przedstawiono główne założenia programu naprawczego, restrukturyzacyjnego i konsolidacji wewnętrznej. Dokument trafił już do starostwa. Dyrekcja szpitala przekonuje, że wdrożenie zmian może przynieść około 16-18 mln zł rocznie.
reklama

Dziś w Szpitalu Specjalistycznym im. Edmunda Biernackiego w Mielcu odbyła się konferencja prasowa poświęcona długo oczekiwanym wnioskom dotyczącym planu ratowania placówki. W spotkaniu z mediami udział wzięli dyrektor szpitala Paweł Pazdan, dr Milik - przewodniczący Zespołu ds. Programu Naprawczego/Konsolidacji Kewnętrznej, oraz Marzena Nowak, przewodnicząca pielęgniarek.

Paweł Pazdan poinformował, że powołany na początku czerwca zespół pracował intensywnie nad dokumentem, który zawiera elementy działań naprawczych, restrukturyzacyjnych i konsolidacji wewnętrznej. Program 30 czerwca trafił do starostwa, gdzie ma zostać przeanalizowany i ewentualnie zaakceptowany. 

reklama

Jak przekazano podczas konferencji, członkowie zespołu pracowali nad poprawą sytuacji szpitala w kilku obszarach: działalności medycznej, działalności niemedycznej, finansów oraz organizacji. Zespół spotykał się sześć lub siedem razy. Dyrekcja podkreślała zaangażowanie osób włączonych w ten proces.

Dokument przewiduje trzy podstawowe obszary działań restrukturyzacyjnych, naprawczych i konsolidacyjnych. Pierwszy dotyczy działalności medycznej oraz profilu świadczeń szpitala. Drugi obejmuje zasoby i procesy kadrowe. Trzeci odnosi się do działalności niemedycznej oraz jej zasobów.

Chcieliśmy głównie reorganizować pracę szpitala w formie konsolidacji wewnętrznej. Ma to na celu zwiększenie opłacalności procedur, ale również poprawę jakości opieki nad pacjentami i leczenia tych pacjentów. Wiemy, że społeczeństwo się starzeje. Liczbę łóżek na oddziałach zachowawczych zwiększyliśmy i to znacznie. Oprócz tego łączymy oddziały w tzw. centra medyczne. Ma to służyć temu, by tego pacjenta kompleksowo i płynnie leczyć i opiekować się nim. Trzecia rzecz to zwiększenie pracy bloku operacyjnego bez zwiększenia kosztu osobowego tego leczenia. Wydłużamy czas pracy tego bloku. Wszystkie te działania mają przede wszystkim służyć społeczeństwu mieleckiemu. Przy okazji poprawiają opłacalność szpitala.

reklama

- powiedział dr Milik, przewodniczący zespołu.

Wśród planowanych zmian wskazano m.in. zwiększenie liczby łóżek na oddziałach zachowawczych, zmiany w strukturze oddziału ginekologiczno-położniczego i neonatologicznego, modyfikację świadczeń ortopedycznych, neurologicznych, pulmonologicznych oraz dermatologicznych

Chcemy zwiększyć liczbę łóżek na oddziałach zachowawczych, bo widzimy, jakie są trendy demograficzne. Jednocześnie chcemy trochę zmienić strukturę, jeśli chodzi o oddział ginekologiczno-położniczy i neonatologiczny, ale w taki sposób, by cały czas ciągłość pracy w części ginekologicznej, położniczej i noworodkowej była zachowana i żebyśmy w pełni realizowali te świadczenia, które dziś realizujemy.

- powiedział Paweł Pazdan. Zmiany obejmą również inne oddziały: 

reklama

Myślimy też o zmianie struktury świadczeń oddziału ortopedycznego (...) w ramach centrum ortopedyczno-rehabilitacyjnego. Podobnie, jeśli chodzi o neurologię z udarami i rehabilitację neurologiczną, chcemy utworzyć takie centrum, które płynnie będzie zaopatrywało pacjentów od samego początku leczenia aż do rehabilitacji po tym leczeniu. Podobnie będzie z oddziałem pulmonologicznym. Chcemy przeprofilować ten oddział, żeby wykonywanych było więcej procedur, które dzisiaj są wyzwaniami współczesnego świata i chorób płucnych, przy stworzeniu centrum rehabilitacji pulmonologicznej. To zupełna nowość, jeśli chodzi o funkcjonowanie naszego szpitala. Chcemy zmienić także strukturę świadczeń dermatologicznych i iść bardziej w kierunku świadczeń ambulatoryjnych, przy zachowaniu niewielkiej liczby łóżek (...).

reklama

- mówił dyrektor. 

Jeśli chodzi o blok operacyjny, chcemy, by pracował więcej godzin. To nie powinno generować większych kosztów, ale większe przychody. W tym kontekście stawiamy również na zwiększenie liczby usług onkologicznych na oddziałach zabiegowych (...). Stawiamy również na większą liczbę pacjentów do 18. roku życia

- mówił Paweł Pazdan. Podczas konferencji zwrócono uwagę, że postęp medycyny pozwala dziś na wykonywanie wielu zabiegów w sposób mało inwazyjny. Dzięki temu pacjent po zabiegu może szybciej wrócić do domu. Wskazywano także na zmiany demograficzne, w tym starzenie się społeczeństwa, które wymusza inne planowanie pracy oddziałów.

Zapytaliśmy dyrektora Pawła Pazdana, czy wskazane zmiany pozwolą znaleźć co roku około 20 mln zł potrzebnych szpitalowi.

Widzimy te możliwe do uzyskania koszty. Liczymy, że w tym momencie, jak i w ciągu całego roku, te zmiany wygenerują kwotę około 16-18 mln zł. W związku z tym jest to kwota, która już pozwala na funkcjonowanie szpitala. Muszę tu jednak poczynić pewne zastrzeżenie. To będzie determinowane zdarzeniami przyszłymi, tzn. tym, jaka będzie polityka państwa i NFZ. Opierając się na dotychczasowych danych finansowych, organizacyjnych i medycznych, taki szacunek mamy na przyszłość

- odpowiedział Paweł Pazdan.

Pytaliśmy również o rozmowy z pracownikami. Chodziło m.in. o zmiany dotyczące płac i wypłacania świadczeń socjalnych. Jak się okazuje, odpowiedź jeszcze nie nadeszła:

Poprosiliśmy, by ostateczna odpowiedź związków zawodowych została przedstawiona do dnia dzisiejszego. Jeszcze w tym momencie nie mam tej odpowiedzi.

- powiedział Paweł Pazdan.

Do kwestii osób zatrudnionych na kontraktach odniósł się także dr Milik:

Tutaj uzupełnię wypowiedź o informację dotyczącą osób kontraktowych. Puściliśmy listę, zorientowaliśmy się, jaki jest odzew. Jest dobry. Większość ludzi chce pomóc swojemu szpitalowi. Nie mówię, że wszyscy. Dbamy o szpital, chcemy, a załoga też chce, by ten szpital istniał. 

Podczas konferencji dr Krzysztof Milik zwrócił się wónież do polityków. Podkreślali, że sytuacja placówki wymaga spokojnej pracy, decyzji opartych na danych i działań, które pozwolą utrzymać funkcjonowanie szpitala dla mieszkańców Mielca i powiatu mieleckiego.

"W obecnym czasie jest bardzo dużo polityki. Politycy starają się nam "pomagać". Mam prośbę: nie pomagajcie nam. I tak jest dużo kłopotów, jest ciężko. Proszę nam dać leczyć ludzi, po prostu: dać leczyć ludzi."

- powiedział. 

Przedstawione plany trafiły do starostwa, gdzie są analizowane. Na razie należy je traktować jako propozycje. 

reklama
Artykuł pochodzi z portalu korso.pl. Kliknij tutaj, aby tam przejść.
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
logo