Jednym z takich miejsc był Chorzelów, którego lotnisko pozostawało związane z funkcjonującą w Mielcu niemiecką fabryką samolotów. W czasie wojny obiekt był wykorzystywany przez Luftwaffe, a w miarę zbliżania się frontu jego znaczenie rosło. Niemcy rozbudowywali infrastrukturę i wykorzystywali również pobliskie tereny jako miejsca zapasowe i pomocnicze.
Wojskowe lotnictwo pojawiło się również w Padwi Narodowej. W 1944 roku, gdy działania wojenne przesuwały się w stronę Wisły, na polach przygotowywano prowizoryczne miejsca do operowania samolotów. Nie były to klasyczne lotniska z rozbudowaną infrastrukturą. Liczyła się przede wszystkim możliwość szybkiego przyjęcia i wysłania maszyn w rejon walk.
Ważnym punktem na wojennej lotniczej mapie regionu były także Niwiska. Miejscowość znajdowała się w pobliżu niemieckiego kompleksu poligonowego w Pustkowie oraz poligonu w Bliznej, gdzie prowadzono prace nad bronią rakietową V-1 i V-2. Po wycofaniu się Niemców w 1944 roku z miejscowych lądowisk korzystały również jednostki radzieckie.
Kolejnym przykładem jest Borowa, gdzie w czasie wojny funkcjonowało tymczasowe lądowisko wojskowe. Podobnie jak w innych miejscach tego typu, jego charakter był podporządkowany aktualnej sytuacji na froncie.
Dziś po wielu z tych miejsc nie ma już wyraźnych śladów. Pola, łąki i drogi wyglądają zupełnie zwyczajnie. W czasie wojny mogły jednak przez pewien okres stanowić zaplecze dla samolotów i żołnierzy walczących na froncie.
Komentarze (0)