Wszystko zmienił Centralny Okręg Przemysłowy. Jednym z najważniejszych przedsięwzięć stała się budowa mieleckiej wytwórni lotniczej, w której tuż przed wybuchem II wojny światowej rozpoczęto montaż słynnego bombowca PZL.37 „Łoś”.
Fabryka powstawała w błyskawicznym tempie
Decyzja o budowie Państwowych Zakładów Lotniczych – Wytwórni Płatowców nr 2 była częścią szerokiego planu uprzemysłowienia centralnej Polski. Mielec miał otrzymać nowoczesny zakład, lotnisko oraz tysiące miejsc pracy.
Budowę rozpoczęto 1 września 1937 roku. Kolejne miesiące przyniosły szybkie tempo prac. Powstawały hale produkcyjne i montażowe, zaplecze techniczne oraz infrastruktura lotniskowa. Zakład rozwijał się niemal z dnia na dzień.
13 czerwca 1939 roku odbyło się oficjalne otwarcie wytwórni. W uroczystości uczestniczył prezydent Ignacy Mościcki. Kilka tygodni później zakład zatrudniał już około 700 osób. Był to jednak dopiero początek planowanego rozwoju.
Do Mielca trafił jeden z najnowocześniejszych polskich bombowców
W nowej fabryce rozpoczęto montaż PZL.37 „Łoś”. Był to jeden z najbardziej zaawansowanych technicznie polskich samolotów tego okresu.
Dwusilnikowy bombowiec został zaprojektowany przez Jerzego Dąbrowskiego, przy współpracy m.in. Piotra Kubickiego. Charakterystyczna, smukła sylwetka i aerodynamiczna konstrukcja pozwalały mu osiągać prędkość przekraczającą 400 km/h. Załogę stanowiły cztery osoby.
„Łoś” wzbudzał zainteresowanie również poza granicami Polski. Dla rozwijającego się Mielca jego produkcja miała dodatkowe znaczenie. Oznaczała bowiem, że miasto stawało się częścią jednego z najważniejszych projektów przemysłowych II Rzeczypospolitej.
Pierwszy „Łoś” wzbił się nad Mielcem
Początkowo samoloty powstawały przede wszystkim w Warszawie. Wraz z rozwojem mieleckiej wytwórni część produkcji przeniesiono jednak właśnie tutaj. Do Mielca trafiały elementy wykonane w zakładach PZL na Okęciu, które następnie montowano na miejscu.
4 lipca 1939 roku wydarzyło się coś, co na trwałe zapisało się w historii miasta. Pierwszy „Łoś” zmontowany w Mielcu wystartował z miejscowego lotniska. Za sterami zasiedli pilot doświadczalny Jerzy Widawski oraz obserwator Cezary Wieczorek.
Samolot pomyślnie wykonał swój pierwszy lot.
W sierpniu w mieleckiej fabryce trwał już montaż kolejnych maszyn. Do końca miesiąca ukończono kilka „Łosi”, a następne znajdowały się na różnych etapach produkcji. Dokładna liczba zmontowanych w Mielcu egzemplarzy różni się w zależności od opracowania, ale jedno pozostaje pewne – zakład dopiero się rozpędzał.
Wojna przerwała wielkie plany
Mielecka wytwórnia miała w kolejnych latach produkować setki samolotów. Plany te przekreślił wybuch II wojny światowej.
We wrześniu 1939 roku rozpoczęto ewakuację części załogi i sprzętu. 6 września dwa mieleckie „Łosie” skierowano do bazy w Małaszewiczach. Dzień później jeden z kolejnych samolotów został zniszczony podczas startu z mieleckiego lotniska. 8 września do Mielca wkroczyły wojska niemieckie.
Wojna zatrzymała rozwój fabryki w momencie, gdy ta dopiero zaczynała swoją historię. Nie zatrzymała jednak procesu, który kilka lat wcześniej zmienił Mielec na zawsze.
To właśnie w okresie COP-u rozpoczęła się historia miasta, które w kolejnych dekadach miało stać się jednym z najważniejszych ośrodków przemysłu lotniczego w Polsce. A jednym z pierwszych symboli tej przemiany był „Łoś”, który latem 1939 roku wzbił się w powietrze nad Mielcem.
Komentarze (0)