Coraz częściej pojawiają się jednak głosy, że przestrzeń ta potrzebuje nie tylko estetycznych zmian, ale przede wszystkim większej ilości zieleni, która poprawiłaby komfort mieszkańców i odwiedzających.
Temat powrócił jesienią ubiegłego roku podczas obrad Rady Miejskiej. Wówczas radny Jakub Blicharczyk zwrócił uwagę na potrzebę częściowego odejścia od dominującej na starówce betonowej nawierzchni. Wśród proponowanych rozwiązań znalazło się posadzenie drzew oraz krzewów, które mogłyby przywrócić temu miejscu bardziej przyjazny charakter.
Zdaniem zwolenników zmian dodatkowa roślinność nie tylko poprawiłaby estetykę rynku, ale także pomogłaby ograniczyć skutki letnich upałów. Drzewa dawałyby cień mieszkańcom i turystom, a zielone elementy mogłyby wpłynąć na obniżenie temperatury w centrum miasta podczas najgorętszych dni.
Od zgłoszenia tej propozycji minęło już kilka miesięcy. Tymczasem wśród miejskich inwestycji zaplanowanych na 2026 rok trudno znaleźć zadania dotyczące przebudowy lub zazielenienia Starego Rynku. Brak konkretnych zapisów sprawia, że mieszkańcy zaczynają zastanawiać się, czy pomysł ma jeszcze szansę na realizację.
W ostatnich latach temat zwiększania powierzchni zielonych w Mielcu pojawia się coraz częściej. Mieszkańcy zwracają uwagę, że drzewa i krzewy są potrzebne nie tylko na nowych osiedlach czy w parkach, ale również w ścisłym centrum miasta.
Pytanie pozostaje otwarte: czy mielecka starówka doczeka się zmian, które przywrócą jej bardziej zielony charakter? Na razie nie ma oficjalnych informacji o rozpoczęciu takich prac. Wielu mieszkańców liczy jednak, że temat nie zostanie zapomniany, a centrum miasta w przyszłości stanie się miejscem bardziej przyjaznym do odpoczynku i spotkań.
Komentarze (0)