Panie wójcie, moje pierwsze pytanie pojawia się też gdzieś w naszych internetowych rozważaniach. Jak to jest być wielkim wrogiem Unii Europejskiej, przeciwnikiem Unii Europejskiej, a jednocześnie pozyskiwać dla swojej gminy tak duże dotacje właśnie z Unii?
To ja teraz pani zadam pytanie: na jakiej podstawie pani twierdzi, że jestem wrogiem Unii Europejskiej?
Często wypowiada się pan, że Unia Europejska prezentuje poglądy, których pan nie popiera.
No to teraz odróżnijmy jedno od drugiego. Jeżeli chodzi o samą Unię Europejską, to absolutnie nie jestem jej wrogiem. To, żeby była jasność. Natomiast sprzeciwiam się temu, co Unia Europejska próbuje nam narzucić, czyli tym zgubnym ideologiom. Mówię o ideologii LGBT, o różnych tego typu dewiacjach, które próbuje się wprowadzać od najmłodszych lat, od dzieci, od przedszkola.
Przypomnę, że u nas zostało przyjęte stanowisko sprzeciwiające się ideologii LGBT. Radni przyjęli je jednogłośnie. Ile miałem z tego tytułu problemów, to właśnie przeciwko temu protestujemy.
Czyli nie przeciwko samej Unii, ale narzucaniu nam czegoś, czego nie chcemy?
W żadnym wypadku nie przeciwko samej Unii. Chodzi o narzucanie nam czegoś, czego nie chcemy. To, o czym już kiedyś wspominałem: Polska będzie albo katolicka, albo nie będzie jej w ogóle, jak mówił kardynał Wyszyński. I tego powinniśmy się trzymać.
Sama idea Unii Europejskiej, łączenia się narodów, wszystko, co łączy i wszystko, co jest dobre - temu się nie sprzeciwiam. Ale wstępując do Unii Europejskiej, nie zgadzaliśmy się na takie dywersje, jakie dziś próbuje się nam na siłę narzucić. I ja właśnie temu się sprzeciwiam. To krytykuję, a nie samą ideę Unii Europejskiej.
Jeżeli natomiast chodzi o środki unijne, to niby dlaczego miałbym ich nie pozyskiwać? Od tego jestem wójtem, żeby ściągać ich jak najwięcej.
I tutaj wspomnę, że na chwilę obecną jesteśmy najlepszą gminą w powiecie, jeżeli chodzi o inwestycje i różne kryteria, które były brane pod uwagę, oraz siódmą gminą na Podkarpaciu. Zażartowałem nawet do pani wojewody, z którą bardzo dobrze mi się rozmawiało. Pani wojewoda mówiła, że to jest typowo apolityczne wyróżnienie. A ja powiedziałem: pani wojewodo, jeżeli wójt Tuszowa i gmina Tuszów dostali takie wyróżnienie, to na pewno jest ono apolityczne.
Jasne. Czyli było to uczciwe podejście, bez stronniczości.
Uczciwe podejście, tak. Jestem w tym momencie wyróżniony jako siódma gmina. Nie pamiętam już dokładnie, czy to było w zeszłym roku, czy w tym roku, ale jako siódma gmina na Podkarpaciu i najlepsza w powiecie.
Powiedział pan, że wszystko, co łączy, jest dobre. Także Unia Europejska, jak sama nazwa wskazuje, powinna łączyć. Natomiast w PiS mamy wielki podział i pan użył słowa „zdrada” wobec osób, które odłączyły się od PiS i dołączyły do Rozwoju Plus. Jak będzie teraz wyglądać współpraca z tymi osobami?
Z każdym, kto chce pomóc gminie, niezależnie od opcji politycznej, kto chciałby ją wesprzeć i w jakiś sposób pomóc w potrzebach, które gmina ma, będę współpracował. Nie tylko z ludźmi PiS, Rozwoju Plus czy jakiegokolwiek innego środowiska. Nie ma takiej osoby, z którą nie chciałbym współpracować tylko dlatego, że ma inne poglądy polityczne.
Poglądy są poglądami, a gospodarka jest gospodarką. Jeżeli jest możliwość zdobycia środków, to zdobywajmy je.
Natomiast co do Rozwoju Plus, to mnie to bardzo boli. Bo to jest w tym momencie podanie ręki panu Tuskowi. To jest przykrycie tych wszystkich afer, które są w tym rządzie. Proszę zobaczyć: afera ze Szpitalem Południowym i wiele innych. Tych afer jest jedna za drugą. I o czym dzisiaj pani mówi? O rozłamie ostatnich lat. O czym dziś mówią media? Czym zajmują się mieszkańcy? Rozbiciem Prawa i Sprawiedliwości. W ten sposób przykryto afery jedną za drugą.
Trudno będzie je przykryć całkowicie, bo w ostatnich dniach czy tygodniach jest ich naprawdę bardzo dużo.
Uważam, że ten rząd nierządem stoi. To jest totalna porażka i można by na ten temat mówić bardzo długo.
Natomiast przykre jest to, że mamy taki rozłam. Oczywiście, jeżeli pani pozwoli, skrytykowałem go. Tak jak mówię, skrytykowałem ten rozłam. Ale pozwoli pani, że jedynym posłem, pod którego postem wszedłem z taką krytyczną wypowiedzią, był pan Tułajew. Ja go nawet dobrze nie znam. To znaczy napisałem pod jego postem, bo oni wszyscy publikowali posty.
Nie pisałem natomiast pod postem pana Kapinosa, którego szanuję i z którym tyle lat współpracowałem. Dlatego pozwolę sobie absolutnie go nie krytykować. Mam nadzieję, że wróci do nas, do PiS. Czekamy na niego.
Może powiem inaczej: my razem zakładaliśmy struktury, naprawdę w kilka osób, razem z panem Kapinosem i innymi. Mam nadzieję, że się opamięta i dalej nie będzie dawał pożywki, tylko będzie działał w strukturach Prawa i Sprawiedliwości. Pomimo że w tym momencie jest, żeby była jasność, pan Morawiecki też wiele dobrego zrobił.
Komentarze (0)