Schronisko „Oaza” w Mielcu opublikowało w mediach społecznościowych apel po tym, jak po raz kolejny pod bramą placówki ktoś zostawił niepotrzebne rzeczy. Tym razem były to m.in. stare i brudne poduszki oraz przedmioty, które nie nadają się do wykorzystania przez zwierzęta.
Po raz kolejny pod bramą naszego schroniska znajdujemy… śmieci
- napisali przedstawiciele schroniska.
Jak zaznaczają, być może ktoś chciał „przekazać coś dla zwierząt”, ale takie działania często zamiast pomagać, dokładają schronisku pracy i kosztów. Rzeczy zniszczone, brudne, zużyte lub nienadające się do użycia nie są wsparciem dla psów i kotów.
Rzeczy zniszczone, brudne, zużyte czy nienadające się do wykorzystania nie są pomocą. To odpady, które później my musimy wyrzucić, a tym samym niepotrzebnie zajmują miejsce w naszym koszu na śmieci, których i bez tego każdego dnia mamy naprawdę sporo
- podkreśla zespół Oazy.
„Schronisko nie jest wysypiskiem śmieci”
Pracownicy placówki przypominają, że bezdomne zwierzęta również zasługują na czyste, bezpieczne i nadające się do użytku rzeczy. To, że pies czy kot przebywa w schronisku, nie oznacza, że można przekazywać mu cokolwiek.
Schronisko dla bezdomnych zwierząt nie jest wysypiskiem śmieci
- czytamy w apelu.
Oaza zwraca uwagę na prostą zasadę, którą warto kierować się przed przekazaniem darów.
Jeżeli chcecie coś nam przekazać, zastanówcie się proszę: czy dalibyście tę rzecz własnemu psu lub kotu? Jeśli odpowiedź brzmi „nie”, najprawdopodobniej nasi podopieczni również jej nie potrzebują- apelują pracownicy schroniska.
Pomoc tak, ale mądra
Schronisko nie zniechęca do pomagania. Wręcz przeciwnie - każda wartościowa pomoc jest ważna. Chodzi jednak o to, aby przekazywać rzeczy, które faktycznie mogą się przydać zwierzętom i pracownikom placówki.
Pomagajmy, ale pomagajmy mądrze
- podsumowuje zespół Schroniska „Oaza” w Mielcu.
Komentarze (0)