Wygląda na to, że bardzo dużą część naszych problemów moglibyśmy z łatwością unieść, gdybyśmy nie dźwigali ich sami. O tym, że można być oparciem, parasolem i światełkiem, mówiła zorganizowana po raz pierwszy akcja „Apaszka (po)mocy - promocja zdrowia psychicznego. Pomóż, nie oceniaj”. Dziś odbył się jej finał. W sali Społecznego Domu Kultury zebrali się samorządowcy, urzędnicy, nauczyciele i przedszkolaki. Obejrzeliśmy poruszające i symboliczne występy przygotowane przez najmłodszych. Jednym z nich była piosenka napisana przez absolwentkę PM nr 9, mówiąca o wsparciu i konieczności proszenia o pomoc w trudnej sytuacji.
W ramach ogłoszonego wcześniej konkursu mieleckie przedszkolaki wykonywały własnoręcznie i według własnego pomysłu wzory na apaszkach, które miały wyrażać ideę wsparcia. Ogłoszono dziś, że wszyscy, którzy wzięli udział w konkursie, zajmują pierwsze miejsce ze względu na ich zaangażowanie i kreatywność. Prace można było podziwiać w czasie trwania wydarzenia w Społecznym Domu Kultury w Mielcu.
Apaszka ma być symbolem wsparcia społecznego, uważności na drugiego człowieka, sprzeciwu wobec złego słowa, obojętności, pogardy czy agresji. Ta część garderoby - symbol akcji - ma mówić: „Nie jesteś sam”.
Wiele kobiet dzieci, a nawet niektóży panowie założyli tego dnia apaszkę. Anna Maryniak, dyrektor PM nr 9 im. Baśniowej Krainy i inicjatorka akcji, mówi:
„Apaszka mówi: Jestem gotowy do niesienia pomocy, a jednocześnie: Pomóż mi, nie oceniaj. (...) Z naszych obserwacji z życia codziennego, z życia przedszkolnego, patrząc na dzieci, patrząc na uczniów, widzimy, jak bardzo ważne jest wsparcie zdrowia psychicznego. W tej akcji chodzi o to, by ludzie wiedzieli, że w trudnej sytuacji trzeba pomóc, a nie oceniać”.
Organizatorka wspomina także inspiracje:
„To była inicjatywa moich cudownych, wspaniałych, niepowtarzalnych nauczycielek i całego personelu. Zrodziło się to na podstawie historii z życia pani Anny, która kiedyś szła ulicą z trójką dzieci. I nagle wszystkie dzieci zaczęły płakać. Ta mama była całkowicie bezradna. Postawiła na ziemi torby z zakupami i pomyślała: Dlaczego nikt mi nie pomaga? Ja chcę pomocy! Ta pani dzisiaj jest psychoterapeutką, autorką bestsellerów. Na bazie tej historii my postanowiłyśmy stworzyć własną historię”.
Dlaczego apaszka? Dlaczego właśnie ta część garderoby? Pani dyrektor wyjaśnia:
„My, kobiety, będziemy przywiązywać ją do torebek, do ręki. A to my najbardziej potrzebujemy pomocy, kiedy jesteśmy mamami, młodymi mamami, gdy mamy tyle trosk i tyle obowiązków, a obok często płaczące dzieci, które potrzebują naszego serca - stąd apaszka mocy i pomocy”.
Komentarze (0)