W zaciszu gabinetu
Zrozumiałe jest, że pacjent mówi o swoich dolegliwościach i ich przyczynach. Często jest też poddawany badaniom, których przebiegu wolałby nie zdradzać osobom trzecim - i nie chodzi tutaj jedynie o takie, które wymagają zdjęcia części ubrania. Podczas oględzin gardła przy pomocy patyczka także nie wyglądamy korzystnie. I chociaż pani z rejestracji widziała pewnie w życiu niejedno, wiele osób czuje się bardzo niekomfortowo, gdy w trakcie wizyty nagle w gabinecie pojawia się pani z ważnym pytaniem do lekarza. Sprawa dotyczy także dzieci, których intymność jest równie ważna.
Złote zasady
Co do zasady, podczas udzielania świadczenia zdrowotnego obecne powinny być wyłącznie te osoby, które są niezbędne ze względu na rodzaj badania lub leczenia. Chodzi przede wszystkim o lekarzy, pielęgniarki i innych pracowników wykonujących zawody medyczne. Obecność innych osób może być dopuszczalna jedynie wyjątkowo.
Oznacza to, że rejestratorka medyczna albo inny niemedyczny pracownik przychodni czy szpitala nie powinien wchodzić do gabinetu w trakcie badania tylko dlatego, że trzeba coś przekazać, podpisać lub załatwić organizacyjnie. Taka sytuacja może naruszać prawo pacjenta do prywatności, a także prowadzić do ujawnienia danych medycznych.
Są wyjątki
Obecność osób trzecich jest dopuszczalna tylko w szczególnych przypadkach, na przykład gdy jest to konieczne ze względu na charakter świadczenia albo gdy w grę wchodzi kontrola procesu leczenia. Co do zasady wymaga to zgody pacjenta. Wyjątek dotyczy placówek uprawnionych do kształcenia kadr medycznych, gdzie obecność osób uczących się jest przewidziana prawem, jednak także wtedy pacjent nie powinien być tym zaskakiwany.
Pytanie niecierpiące zwłoki
Podobne zasady dotyczą również innych pacjentów. Proces udzielania świadczeń powinien być zorganizowany tak, aby podczas badania nie były obecne osoby nieuprawnione. Gabinet powinien zapewniać warunki do spokojnego i prywatnego kontaktu z lekarzem, bez przypadkowego wchodzenia osób z zewnątrz. Sprawa dotyczy także innych pacjentów, którzy często pukają do drzwi i nie zważając na odpowiedź lub jej brak - wkraczają do gabinetu, by zapytać czy mogą się jeszcze zarejestrować.
Takie stanowisko potwierdza również orzecznictwo. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wskazał, że zasadą jest obecność przy świadczeniu wyłącznie tych osób wykonujących zawód medyczny, które są niezbędne ze względu na rodzaj udzielanej pomocy, natomiast obecność innych osób jest możliwa tylko za zgodą pacjenta.
Rzecznik Praw Pacjenta
W praktyce oznacza to jedno: rejestratorka lub inny pracownik niemedyczny nie powinien wchodzić do gabinetu w trakcie badania, jeśli nie ma ku temu wyraźnej, uzasadnionej potrzeby i zgody pacjenta. Rzecznik podkarpackiego NFZ zapewnia, że w przypadku gdy pacjent uważa, iż jego prawo do intymności zostało nadszarpnięte, może kontakotwać się z Rzecznikiem Praw Pacjenta: 800 190 590.
Komentarze (0)