Grupa biegowa powstała pod koniec maja 2026 roku. Początkowo spotykało się kilka osób, które chciały wspólnie spędzać czas aktywnie i wzajemnie motywować się do treningów. Z każdą kolejną edycją zainteresowanie jednak rosło, a kameralne spotkania zaczęły przeradzać się w większą lokalną inicjatywę.
Dziś podczas każdego biegu pojawia się już kilkudziesięciu uczestników, a organizatorzy zauważają, że lista chętnych stale się wydłuża. Do grupy dołączają zarówno osoby regularnie uprawiające sport, jak i ci, którzy dopiero stawiają swoje pierwsze kroki w bieganiu.
Dziś w zależności od wydarzenia i pogody na wspólnym biegu pojawia się zazwyczaj od 50 do nawet 80 osób. Jak przyznaje Tomasz Gądek, jeden z założycieli grupy, początkowo trudno było przewidzieć, jak szybko inicjatywa się rozwinie.
Nie wiedzieliśmy, czego się spodziewać. Wierzyliśmy, że ludziom czegoś brakuje i że samemu czasami ciężko się zmotywować, ale chyba nie sądziliśmy, że tak to „siądzie”.
- mówi Tomasz Gądek.
Nie trzeba być biegaczem, żeby dołączyć
Jednym z największych sukcesów grupy jest to, że pojawiają się w niej osoby, które wcześniej w ogóle nie biegały. Dla wielu pierwsze wspólne wyjście stało się początkiem regularnej aktywności.
Co przyciąga nowych uczestników? Zdaniem organizatorów trudno wskazać jeden konkretny powód.
Chyba klimat, cała otoczka, którą tworzymy, ciekawe wydarzenia dla każdego i nasze wsparcie. Profesjonalne, ale jednak luźne podejście.
- przekazuje Tomasz Gądek.
I właśnie na tym opiera się idea grupy. Nie chodzi wyłącznie o wynik, tempo czy pokonany dystans. Ważniejsze jest wspólne spędzenie czasu, wzajemna motywacja i stworzenie atmosfery, w której każdy może czuć się dobrze - niezależnie od poziomu zaawansowania.
Coraz więcej partnerów i pomysłów
Wraz z rozwojem grupy pojawiają się również nowe współprace. Organizatorzy przy kolejnych edycjach nawiązują kontakty z lokalnymi firmami i instytucjami. W inicjatywę zaangażowały się m.in. Lasy Państwowe, a uczestnicy mogli liczyć na poczęstunek przygotowany przez restaurację Bombolone czy kawę od Manuka.
Teraz grupa rozpoczyna również współpracę z Miejskim Ośrodkiem Sportu i Rekreacji oraz restauracją NATA BISTRO. W ramach nowych działań pojawią się biegi skierowane do najmłodszych - KIDS RUN.
To kolejny krok w rozwoju inicjatywy, która z biegu na bieg przyciąga coraz więcej osób.
Trzech założycieli, jedna wspólna idea
Za stworzeniem grupy stoją Mariusz Skawiński, Sławek Kopek i Tomasz Gądek. W organizację poszczególnych wydarzeń angażują się także inne osoby, które pomagają w zależności od potrzeb.
Choć grupa działa dopiero od lipca, jej rozwój pokazuje, że w Mielcu nie brakuje osób szukających okazji do aktywności i wspólnego spędzania czasu. Organizatorzy nie zamierzają jednak na tym poprzestać. Kolejne biegi, współprace i wydarzenia mają sprawić, że społeczność będzie nadal rosła.
A wszystko zaczęło się od kilku znajomych, którzy po prostu postanowili razem pobiegać.
Komentarze (0)