reklama

„Drogie paliwo, tanie świnie”. Rolnicy podsumowują tegoroczne żniwa

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

„Drogie paliwo, tanie świnie”. Rolnicy podsumowują tegoroczne żniwa - Zdjęcie główne
Autor: Canva | Opis: Upały dały się we znaki. Rolnicy oceniają tegoroczne zbiory

reklama
Udostępnij na:
Facebook
WiadomościTegoroczne żniwa nie należały do najłatwiejszych. Upały dały się we znaki uprawom, a rolnicy zmagają się również z wysokimi kosztami produkcji i niskimi cenami skupu. O sytuacji gospodarzy rozmawialiśmy z wójtem gminy Tuszów Narodowy Andrzejem Głazem oraz sołtysem Ławnicy Zdzisławem Sową, który sam prowadzi gospodarstwo i zajmuje się hodowlą.
reklama

Ławnica jest gospodarzem tegorocznych Dożynek Gminy Tuszów Narodowy. Święto plonów będzie okazją nie tylko do wspólnego spotkania mieszkańców, ale przede wszystkim do podziękowania rolnikom za ich całoroczny wysiłek.

Upały wpłynęły na zbiory

Jak mówi Zdzisław Sowa, tegoroczne żniwa były wymagające. Wysokie temperatury szczególnie wpłynęły na zboża.

Zbiory ciężkie, bo przyszły upały. Pszenicę upalało i te ziarenka są mniejsze.

- mówi sołtys Ławnicy.

W jego gospodarstwie plony pszenicy wyniosły od około 5 do 7 ton z hektara. Jak zaznacza, wynik trzeba jednak oceniać w kontekście jakości lokalnych gleb.

reklama

U nas to ziemie kiepskie. Jak na nasze ziemie, to nie ma co narzekać.

- przyznaje.

Dla rolnika tegoroczny wynik jest więc całkiem przyzwoity, choć warunki pogodowe nie ułatwiały pracy.

W Ławnicy rolnictwo wciąż żyje

Zdzisław Sowa jest nie tylko sołtysem Ławnicy, ale również gospodarzem jednego z większych gospodarstw w miejscowości. Uprawia około 35 hektarów, a dodatkowo zajmuje się hodowlą trzody chlewnej i cieląt.

Jak sam przyznaje, dziś jest to coraz rzadsze połączenie.

Na całej wsi tylko ja uprawiam i chowam.

- mówi.

Rolnik nie ukrywa, że prowadzenie gospodarstwa staje się coraz trudniejsze. Jednym z największych problemów są rosnące koszty, w tym ceny paliwa, przy jednocześnie niskich cenach skupu zwierząt.

reklama

Ciężko, ciężko, drogie jest paliwo, a świnie są tanie. Po 3,50 do 4 złotych to jest makabrycznie.

- podkreśla Sowa.

Przy takich kosztach trudno mówić o satysfakcjonującej opłacalności produkcji. Mimo to gospodarz nie zamierza rezygnować z rolnictwa.

„Człowiek to ma we krwi”

Dlaczego więc nadal prowadzi gospodarstwo, skoro ekonomicznie jest to coraz trudniejsze?

Odpowiedź jest związana z rodzinną tradycją.

Człowiek to lubi po rodzicach, po wujku, bo to uprawiali. Człowiek to ma we krwi i to pracuje, ciągnie do przodu.

- mówi sołtys.

Zdzisław Sowa zamierza kontynuować pracę w gospodarstwie tak długo, jak pozwolą mu na to zdrowie i siły. Rolnictwo nie jest jednak jego jedynym zajęciem. W wolnym czasie pracuje również jako taksówkarz w Mielcu.

reklama

Jego dzień zaczyna się bardzo wcześnie. Do pracy w gospodarstwie rusza około godziny 5 rano, a później przesiada się do samochodu i pracuje jako taksówkarz.

Wójt: coraz mniej osób zostaje przy gospodarstwach

O trudnej sytuacji rolników mówi również wójt gminy Tuszów Narodowy Andrzej Głaz. Sam pochodzi z rodziny rolniczej i przez lata prowadził gospodarstwo. Jeszcze dwa lata temu zajmował się także hodowlą zwierząt, z której ostatecznie zrezygnował. Obecnie pozostała mu produkcja roślinna.

Jego zdaniem problemy z opłacalnością powodują, że gospodarstw i osób zajmujących się rolnictwem jest coraz mniej.

Proszę zobaczyć, co się stało z rolnictwem. (...) Ta produkcja, czy roślinna, czy zwierzęca, nie ma opłacalności. Gdyby była, to byłaby dalej utrzymywana.

reklama

- mówi Andrzej Głaz.

Wójt podkreśla, że mimo przemian zachodzących na wsi należy szczególnie doceniać tych gospodarzy, którzy nadal pozostają przy ziemi.

Trzeba szanować tych wszystkich, którzy pracują w gospodarstwie. To ciężka praca, a są po prostu przyzwyczajeni. Dziada, pradziada, jak to się u nas mówi. Gospodarzyli, gospodarzą i ciężko im się rozstać z tą ziemią, z tą ojcowizną.

- zaznacza.

Dożynki okazją do podziękowania rolnikom

Tegoroczne dożynki w Ławnicy będą więc szczególnym momentem, by podziękować wszystkim, którzy mimo trudnych warunków nadal uprawiają ziemię i dbają o gospodarstwa przekazywane z pokolenia na pokolenie.

Tak ich trzeba doceniać, chwalić i to będziemy robić na dożynkach.

- zapowiada wójt.

Dla rolników święto plonów jest również chwilą wytchnienia po intensywnym okresie pracy. Choć tegoroczne żniwa przyniosły swoje problemy, Zdzisław Sowa podchodzi do nich bez narzekania.

Co nam z narzekania? Jak i tak z tego nic nie wyjdzie, trzeba pracować.

- mówi.

Dożynki Gminy Tuszów Narodowy odbędą się w niedzielę, 23 sierpnia, w Ławnicy. Będzie to okazja do wspólnego świętowania, ale przede wszystkim do oddania szacunku rolnikom i podziękowania im za ich ciężką, całoroczną pracę.

reklama
Artykuł pochodzi z portalu korso.pl. Kliknij tutaj, aby tam przejść.
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
logo